Unia Europejska podniesie w Polsce ceny paliw? 7, albo nawet 8 złotych za litr benzyny i diesla?

Unia Europejska podniesie w Polsce ceny paliw? 7, albo nawet 8 złotych za litr benzyny i diesla?

ceny paliw unia europejska (2)

Podaj dalej

Unia Europejska lubi zmieniać przepisy w taki sposób, żeby część ludzi myślała, że wyłącznie komplikuje im życie. Czy UE może podnieść w Polsce ceny paliw? Nawet do poziomu 7, czy 8 złotych za litr benzyny i diesla?

Zastanawiam się co musi zrobić Unia Europejska, żeby ludzie przesiedli się na samochody elektryczne? Większość osób nie chce nawet słyszeć o elektrykach, bo mają bardzo wiele wad. Do tego są bardzo drogie. Ale jakoś przecież musi się dać zmusić ludzi do tego, żeby je wybierali. Bo to przecież niby ekologiczne. Może wystarczy podnieść ceny paliw?

ceny paliw unia europejska
fot. pixabay

Jak sprawić, żeby gorsza technologia wygrała z lepszą? Może wystarczy sprawić, żeby ta lepsza stała się po prostu nieopłacalna. Kolejne normy emisji spalin i inne takie rygorystyczne wymagania wprowadzane przez Unię Europejską sprawiają, że samochody spalinowe są coraz droższe. Coraz droższe, ale oczywiście wciąż w 100-procentach legalne i dopuszczone do użytku.

Kilka lat temu dało się usłyszeć takie głosy, że samochody elektryczne wkrótce będą kosztowały tyle samo, co auta spalinowe. Niestety, powoli okazuje się, że to może być prawda. Niestety, bo to nie jest kwestia tego, że elektryki będą taniały do poziomu aut spalinowych, tylko odwrotnie – auta spalinowe będą drożeć aż do poziomu elektryków. I rzeczywiście, za parę lat nowe auta spalinowe i elektryczne mogą kosztować tyle samo. Będą tak samo, koszmarnie drogie.

ceny paliw unia europejska
fot. pixabay

Może to wystarczy?

Ale czy to przekona ludzi do zmiany? Niekoniecznie – przecież nadal będzie można jeździć samochodami używanymi. Plan fit for 55 traktujący o ograniczeniu emisji spalin i o zakazywaniu aut spalinowych raczej nie wejdzie w życie. Ale nawet jeśli by wszedł… no cóż. W ostateczności nadal nie trzeba kupować nowych aut tylko dbać o używane, spalinowe. To również nie jest deal-breaker dla normalnej osoby.

Ale co, kiedy jazda samochodami spalinowymi stałaby się po prostu nieopłacalna? Jeśli na diesel, benzynę, czy jakiekolwiek paliwa kopalniane nałożono by dodatkowe podatki i opłaty. Co, jeśli nagle paliwo na stacjach paliw nie kosztowałoby u nas 5, czy 6 zł, a na przykład 7, 8, albo nawet 10 zł? W pewnym momencie ludzie zaczną liczyć. A jeśli wyliczą, że auta spalinowe są już kompletnie nieopłacalne i jazda nimi powiększa tylko dziurę w domowym budżecie… kto wie. Może nawet przesiądą się na auta elektryczne?

Oczywiście to tylko gdybanie… na razie.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News