Ty zapłacisz mandat 1500 zł, a twój sąsiad za to samo tylko 300 zł?! Kontrowersyjna zmiana przepisów?

Ty zapłacisz mandat 1500 zł, a twój sąsiad za to samo tylko 300 zł?! Kontrowersyjna zmiana przepisów?

mandat wysokość cena kara zarobki

Podaj dalej

Czy jest to możliwe, aby dla ciebie mandat wynosił np. 1500 zł, a ktoś inny za dokładnie to samo przewinienie zapłaci tylko 300 zł? Wystarczy jedna zmiana przepisów i coś takiego będzie możliwe. Jakim sposobem?

Jeden z kierowców jadących z szaleńczą prędkością zapłacił w Szwajcarii mandat w wysokości ponad 1 miliona franków szwajcarskich.  Jak podaje „Gazeta”, jeden z dyrektorów Nokii zapłacił aż 116 tysięcy euro, a przekroczył prędkość tylko o 25 km/h. Jeden z najbogatszych Finów – producent filmowy Jussi Salonoja – za przekroczenie prędkości o 40 km/h zapłacił w Finlandii aż 170 tysięcy euro. Jak to możliwe?

mandat wysokość cena kara zarobki
fot. pixabay

Jest to możliwe w taki sposób, że w kilku krajach na świecie wysokość mandatu uzależniona jest od wysokości zarobków. Zarabiasz mało? Dostaniesz stosunkowo niewielki mandat. Zarabiasz dużo? Dostaniesz mandat rzędu 100 tysięcy euro… nie mówiąc o takim przekraczającym milion franków szwajcarskich. Dla jednych to kontrowersyjne, zaś dla drugich jest to najbardziej uczciwy sposób karania kierowców, jaki można wymyślić.

Od 17 września dostaniesz mandat w wysokości nawet 8500 zł? Kierowcy – musicie na to uważać

Aktualnie w Polsce obowiązuje oczywiście jeden taryfikator. Na przykład za przekroczenie prędkości o 52 km/h dostaniesz 1500 zł  mandatu. 1500 zł dostaniesz też za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu. Wchodzenie na torowisko przy opuszczonych zaporach to aż 2000 zł mandatu. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że 1500 zł oznacza zupełnie co innego dla jednej osoby, a zupełnie co innego dla drugiej. 1500 zł, czy 2000 zł mandatu będzie jak mały koniec świata dla kogoś, kto miesięcznie zarabia 3000 zł. A ktoś kto zarabia 20 tysięcy złotych? Machnie na to ręką…

mandat wysokość cena kara zarobki
fot. Pixabay / Zdjęcie Poglądowe

Zmiana systemu w Polsce?

Sam jestem ciekawy jak prezentowałyby się stawki mandatów, gdyby wprowadzić na przykład system fiński – ten oparty o zarobki. Jak przy konkretnych zarobkach według algorytmu, gdzie uwzględnia się też m.in. liczbę osób na utrzymaniu itd. (trochę jak przy obliczaniu zdolności kredytowej), wyglądałyby przykładowe stawki. Myślę, że byłby to sprawiedliwy system. Ty zarabiasz malutko? Nie zapłacisz tyle, ile właściciel dużej firmy. To byłoby w miarę oczywiste.

Od 8 sierpnia wraca normalny VAT i akcyza? Benzyna będzie za 8,56 zł a diesel za 8,79 zł?!

Oczywiście ci zarabiający więcej mogliby od razu powiedzieć – dlaczego ja za to samo wykroczenie mam zapłacić więcej, niż pan Kowalski? I to – na przykład – pięć razy więcej? Ale to trochę tak samo, jak z konfiskatą pojazdu za jazdę pod wpływem alkoholu. Ty pojedziesz pijany Ferrari i zabiorą ci Ferrari. Sąsiad pojedzie pijany starym Passatem i zabiorą mu Passata. A mieliście tyle samo alkoholu w organizmie. Niesprawiedliwe? Nie rozpatrywałbym tego w taki sposób. To twój błąd, twój problem – jechałeś pijany – tracisz auto. Proste. Jasne jak słońce. Piłeś – nie jedź – nie zabiorą ci Ferrari…

Poczekaj z tankowaniem! W kolejnych dniach benzyna będzie za 7,09 zł a diesel za 7,12 zł. Kiedy dokładnie?

Tak przecież działają też podatki. Zupełnie inny podatek płaci właściciel jednoosobowej firmy z niewielkimi dochodami, a zupełnie inny podatek płaci właściciel międzynarodowego koncernu. Dla przykładu, „Radio Zet” podało w 2017 roku, że Robert Lewandowski zarobił w Bundeslidze 250 milionów złotych, z czego 100 milionów musiał oddać skarbówce. To oczywiste, że ktoś, kto zarabia więcej, płaci więcej. Nie rozumiem, dlaczego w przypadku mandatów miałoby być – a w zasadzie jest inaczej?

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News