To wyprzedzanie mogło zakończyć jego życie. Koszmarna sytuacja na Autostradzie A1 [WIDEO]

To wyprzedzanie mogło zakończyć jego życie. Koszmarna sytuacja na Autostradzie A1 [WIDEO]

wyprzedzanie wyprzedził wyprzedzał pod prąd autostrada a1

Podaj dalej

To wyprzedzanie w sumie nie było złe. Kierowca miał pełne prawo jechać sobie tym lewym pasem. Ale to, co wydarzyło się chwilę później… aż włos się na głowie jeży. Tylko dzięki refleksowi obyło się bez ofiar.

Autostrada A1 pod Częstochową. Ładna droga z trzema pasami ruchu w jedną stronę. Ruch nie jest jakiś szczególnie duży – wydawałoby się, że nie ma żadnych problemów. Kierowca decyduje się na wyprzedzanie. Jedzie trochę szybciej, wolnym lewym pasem – dlaczego nie? Nie mamy pewności, czy przekracza dopuszczalną prędkość. Wszak nagranie pochodzi pewnie z tira, a na autostradzie można jechać nawet 140 km/h. Różnica prędkości potencjalnie może być ogromna.

wyprzedzanie wyprzedził wyprzedzał pod prąd autostrada a1

Natomiast mniejsza z tym – kierowca decyduje się na wyprzedzanie… bo dlaczego nie? Jeszcze nie wie o tym, że za kilka sekund dojdzie do sytuacji, która absolutnie zmrozi krew w jego żyłach. W pewnym momencie w oddali dostrzegamy innego kierowcę, który jedzie pod prąd. Autostradą, pod prąd – tak, dobrze widzicie. Włos jeży się na głowie na samą myśl o takiej sytuacji.

Na szczęście w ostatniej chwili nasz kierowca wyprzedzający zauważył tego jadącego pod prąd. W ostatnim momencie zdołał odskoczyć na środkowy pas, unikając tym samym wypadku. Wypadku, który w tej sytuacji mógł mieć tragiczne konsekwencje. Nie chcę sobie nawet wyobrażać skutków czołowego zderzenia na autostradzie, podczas kiedy jeden z kierowców jedzie naprawdę szybko. Skończyłoby się tragedią i to nie tylko dla jednej osoby.

Odebrać prawo jazdy? To za mało

Zastanawiam się jaka kara powinna spotkać takiego kierowcę. Oczywiście mam na myśli tego, który wjechał sobie pod prąd na autostradę. Dlaczego on w ogóle jedzie tym najszybszym pasem? Jak słusznie zauważył jeden z komentujących – jedzie skrajnym lewym pasem, czyli ze swojego punktu widzenia najwolniejszym prawym pasem. To sugeruje nam, że ten kierowca nie ma pojęcia, że robi coś źle. Nie zjedzie na pas awaryjny. On jest przekonany o tym, że jedzie dobrze – swoim pasem.

Nie daje mu do myślenia to, że wszyscy jadą prosto na niego. Nie daje mu do myślenia to, że wszystkie samochody jadące w drugą stronę są za barierką. On jest przekonany, że jedzie dobrze – trzyma się swojego pasa. I ten sam komentarz, komentujący sugeruje jaki może być wiek tego kierowcy. Mianowicie – taki sam jak w innych, identycznych sytuacjach – czyli gdzieś w okolicach 75 lat. Nadal nie badajmy starszych kierowców. Po co?

Paliwo będzie jeszcze droższe! Dlaczego? Czy to wina naszych rządzących? To bardzo niewygodne dane

Ludzie są wściekli widząc coś takiego. Dla niektórych odebranie prawa jazdy to za mało w takiej sytuacji. Komentujący sugerują dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a może nawet usiłowanie zabójstwa. W zasadzie… coś w tym jest. Straszne – to jest po prostu coś okropnego. Dla takich kierowców na polskich drogach nie ma miejsca – niestety. Nawet jeśli on jest przekonany, że wszystko zrobił dobrze.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News