To koniec – gaz ziemny z Rosji już nie płynie. Putin rozegrał partię pokera sam ze sobą. I przegrał…

To koniec – gaz ziemny z Rosji już nie płynie. Putin rozegrał partię pokera sam ze sobą. I przegrał…

gaz ziemny rosja zabraknie gazu

Podaj dalej

Jeszcze do niedawna wydawało się, że Rosja równa się gaz ziemny. Że jeśli mamy skądś gaz, to na pewno jest z Rosji i nie da się bez niego żyć. Ale ta sytuacja powoli się zmienia. Putin z każdą godziną traci coraz więcej – może nawet o tym nie wie.

Litwa, Łotwa oraz Estonia powiedziały pas. To koniec. Gaz ziemny z Rosji nie płynie już do tych trzech bałtyckich krajów. Jestem przekonany, że to dopiero początek światowej „derusyfikacji” gospodarki. Rządzący tych trzech niewielkich krajów są zgodni – jeśli my możemy, może to zrobić cała Europa. Powiecie, że tak, ale przecież to są malutkie kraje i tak naprawdę ich potrzeby energetyczne nie są zbyt wielkie.

gaz ziemny rosja
fot. pixabay

To prawda – częściowo, bo łączna powierzchnia Litwy, Łotwy i Estonii to 175 227 kilometrów kwadratowych. Niby dużo, niby mało. To więcej, niż połączone ze sobą Czechy i Słowacja. To powierzchnia większa, niż powierzchnia Anglii. To 56% powierzchni Polski. Jeśli ot tak – od dzisiaj – moglibyśmy odciąć 56% Polski od rosyjskiego gazu, to nie mam nic przeciwko temu. Trzy kraje podjęły już taką decyzję i ewidentnie nie mają przy tym obaw o bezpieczeństwo energetyczne. To sygnał.

Inflacja dopiero się rozpędza. Nie jesteśmy na to gotowi – ceny realnie będą rosnąć z każdym tygodniem

Litwa, Łotwa i Estonia zrobiły to najszybciej. Ale przecież kolejne kraje już mówią głośno o „derusyfikacji” gospodarki. Mówią o tym chociażby Niemcy, czy Polska – choć to oczywiście proces nieco bardziej długotrwały. Ale sprawa jest stosunkowo prosta – świat odwraca się od Rosji. Mam wrażenie, że to nie jest kwestia kilku miesięcy. Odwraca się od Rosji na lata, być może nawet na zawsze.

gaz ziemny rosja
fot. pixabay

On nawet o tym nie wie?

Głosy ekspertów są jasne – jeśli ktokolwiek kiedykolwiek miał jakieś obawy co do rosyjskich surowców i pewności dostaw, to teraz nie ma już żadnych. Tylko, że w negatywnym wymiarze. Teraz każdy już wie, że to nie jest kraj, z którym należy robić interesy. Nikt nie traktuje ich poważnie, nikt nie zaprasza ich do rozmów na żaden temat – a już na pewno nie na tematy gospodarcze.

Kup teraz – opony w mega promocji!

Mam wrażenie, że Putin zagrał sam ze sobą w głowie partyjkę pokera. I ją przegrał, chociaż miał dwa asy. Miał Europę całkowicie podporządkowaną i wtedy postawił na wojnę. Jednym ruchem wprowadził Rosję do średniowiecza. Kolejne kraje się odwracają od rosyjskich surowców. Sam Putin być może o tym nawet nie wie. Z zagranicy płyną informacje, że prezydent Rosji dostaje wyłącznie szczątkowe informacje z frontu. Być może nie ma w Rosji osoby, która odważyłaby się mu powiedzieć prawdę. Może on nadal myśli, że rosyjskie wojska wygrywają? A świat nadal pragnie rosyjskich surowców?

fot. pixabay

Istnieje teoretycznie rozwiązanie tego problemu. To, o czym eksperci mówili od samego początku wojny. Takie, że nagle Putin znika, pojawia się nowy uśmiechnięty lider, który natychmiast wycofuje wszystkie wojska z Ukrainy, przeprasza, a nawet pomaga w odbudowie kraju, po czym twierdzi, że Rosja kocha demokrację i chce odejść od starych, zaborczych metod. Pytanie, czy ktokolwiek tam chce to zrobić, czy są aż tak zapatrzeni w swojego przywódcę… albo tak wystraszeni.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News