To katastrofa! Samochody elektryczne się kończą? Ich właściciele mają potworne problemy. To nie tak miało być…

To katastrofa! Samochody elektryczne się kończą? Ich właściciele mają potworne problemy. To nie tak miało być…

samochody elektryczne problemy (2)

Podaj dalej

Samochody elektryczne budzą potworne kontrowersje. Może nie sam fakt, stojąca za nimi technologia (chociaż to też), ale zachowanie kolejnych grup społecznych odnośnie elektryków. Jedni przesadzają w jedną stronę, drudzy w drugą.

Samochody elektryczne same w sobie są… fajne. Miałem okazję przejechać się kilkoma i w sumie nie znajduję jakichś większych wad. Ale wiecie o co chodzi – nie byłem ich właścicielem. Jeździłem nimi parę godzin, ewentualnie parę dni i tyle. Z całą pewnością nie zdążyłem poznać ich wszystkich zalet, ale również wad.

samochody elektryczne problemy
fot. pixabay

Zostawmy na moment fakt szkodliwości produkcji, teorie o zeroemisyjności, cenach itd. To wszystko nie przemawia na korzyść elektryków. Wygląda na to, że właściciele tych aut rzeczywiście mają pierwszy, bardzo poważny problem. Zmiany rozpoczynają się w kraju, w którym aktywiści chyba najbardziej promują auta na prąd, czyli w Wielkiej Brytanii.

Otóż według badań samochody elektryczne, a dokładniej mówiąc ich ładowanie, bardzo poważnie obciąża lokalne sieci energetyczne. „The Times” poinformował już o tym, że według nowych przepisów, wallboxy oraz inne domowe ładowarki samochodów elektrycznych będą wyłączane codziennie w godzinach 8-11 oraz 16-22.

Czy to wszystkie zmiany?

Wyłączenie domowych ładowarek to nie będzie żadnego rodzaju kwestia wyboru. Po prostu, wyłączą się automatycznie. Oczywiście w dalszym ciągu otwarte pozostaną ładowarki ogólnodostępne, publiczne i wszystkie te położone przy autostradach, czy drogach ekspresowych. Ale nie po to instalujesz taką ładowarkę przy domu, żeby auto ładować gdzie indziej…

fot. pixabay

Kolejną zmianą w nowych przepisach ma być możliwość chwilowego odłączenia infrastruktury ładującej na ok. 30 minut. Jeśli w danym miejscu sieć będzie przeciążona, dostawca prądu po prostu wyłączy przydomowe ładowarki – informuje „Interia” na bazie tekstu „elektrowóz.pl”.

No cóż… zaczynają się problemy

Wydaje się, że problemy dla właścicieli aut elektrycznych dopiero się zaczynają. Ludzie zaczynają kupować coraz więcej takich aut, więc możemy w końcu zobaczyć ich realne oddziaływanie na środowisko. Przeciążone sieci energetyczne to tylko jeden z problemów. To daje do myślenia tym bardziej, że elektryki to wciąż ułamek wszystkich samochodów… a już są takie kłopoty.

Na ewentualnych kupców pozytywnie nie zadziałają też takie informacje, jak ta, która pojawiła się wczoraj na Facebooku „Ogólnopolska Akcja Społeczna „Zadbajmy o bezpieczeństwo na naszych drogach””. 10 września w gminie Dorohusk zapalił się samochód elektryczny przewożony na lawecie. Tak – dokładnie tak – po prostu sam się zapalił.

Akcja gaśnicza trwała 9 godzin. Samo opanowanie temperatury baterii trwało 8 godzin. Jak zatem widzimy… nie wszystko jest tutaj tak idealne, jak próbują przedstawić nam aktywiści.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News