Ten element polskich dróg to wstyd na cały świat? Jaki był zamysł autora – tego nie wiemy…

Ten element polskich dróg to wstyd na cały świat? Jaki był zamysł autora – tego nie wiemy…

element polskich dróg wstyd linia podwójna ciągła przerywana pojedyncza (3)

Podaj dalej

Istnieje pewien element polskich dróg. Według wielu to wstyd na cały świat. Czy aby na pewno? Wydaje się, że rzeczywiście ktoś chyba tutaj przesadził. Przecież to jest kompletnie niepotrzebne – jakkolwiek by nie spojrzeć na temat.

Element polskich dróg, który jest niczym kula nogi i oznacza wstyd na cały świat? Co pierwsze przychodzi wam do głowy, o ile coś w ogóle? Podstawowymi znakami poziomymi na polskich drogach są linie wyznaczające pasy ruchu. Odróżniamy tak naprawdę cztery rodzaje tych linii. Z czego – według wielu osób – jeden z rodzajów jest kompletnie niepotrzebny. O czym mowa? Tak – o naszej ukochanej podwójnej ciągłej.

element polskich dróg wstyd linia podwójna ciągła przerywana pojedyncza
fot. pixabay

Zacznijmy od początku. Podstawową, najczęściej spotykaną linią na polskich drogach jest przerywana. Wyznacza ona pasy ruchu. Nie ma tutaj różnicy – może oddzielać dwa pasy ruchu prowadzące w jedną stronę, np. na drodze ekspresowej, a może oddzielać dwa pasy ruchu prowadzące w przeciwnym kierunku, jak dzieje się na zwykłych, lokalnych drogach z jednym pasem ruchu prowadzącym w jedną stronę. Oczywiście taka linia oznacza, że można wyprzedzać, można ją przekraczać – to w wielkim skrócie.

Dalej występuje linia pojedyncza ciągła. Linia ciągła oznacza naturalnie to, że nie można na nią najeżdżać. Czyli jeśli pasy ruchu są oddzielone linią ciągłą, nie można wyprzedzać. Linia pojedyncza ciągła w zamyśle oddziela pasy ruchu prowadzące w tym samym kierunku. I do tego punktu za moment powrócimy…

fot. pixabay

Po co to?

Trzecim rodzajem jest linia jednostronnie przekraczalna. Każdy z was wie o co chodzi – z jednej strony mamy linię ciągłą, z drugiej przerywaną. Przekraczać tę linię, czyli w domyśle wyprzedzać, bądź zjeżdżać z drogi mogą tylko ci, którzy mają po swojej stronie przerywaną. Jedyną sytuację, a której linia ciągła nie obowiązuje, to powrót na swój pas po wyprzedzaniu. Generalnie sprawa cały czas jest prosta – linia ciągła – nie przekraczasz i nie wyprzedzasz, linia przerywana – możesz wyprzedzać i przekraczać.

element polskich dróg wstyd linia podwójna ciągła przerywana pojedyncza
fot. pixabay

I w tym momencie dochodzimy do czwartego rodzaju linii, czyli do podwójnej ciągłej. Niech mi ktoś wytłumaczy, po co w ogóle istnieje ten rodzaj linii? Po co podwójna ciągła? W definicji mamy, że znak rozdziela pasy ruchu o kierunkach przeciwnych. No ale to moment. To w takim razie dlaczego linia przerywana też nie jest podwójna, kiedy oddziela pasy ruchu o przeciwnym kierunku? Nie ma czegoś takiego, jak podwójna przerywana. To znaczy jest – ale ma kompletnie inne zastosowanie i używana jest w zupełnie innych okolicznościach.

fot. pixabay

Nie ma czegoś takiego, że jedziesz sobie drogą lokalną z jednym pasem ruchu w jedną i drugim w drugą stronę i nagle masz podwójną przerywaną, aby komuś pokazać, że z obu stron można wyprzedzać. Jakim cudem więc ktoś wpadł na pomysł, że potrzebna jest podwójna ciągła? Naprawdę nie wystarczyłaby pojedyncza? Przecież to nie ma znaczenia, czy akurat pas ruchu jest w tę samą, czy przeciwną stronę – nie możesz przekraczać tej linii i tyle. Skoro pojedyncza przerywana wystarcza, to pojedyncza ciągła też by wystarczyła…

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News