Starcie na szczycie. Kołodziej kontra Hampel, Zmarzlik kontra Madsen. Czas na wielkie emocje!

Starcie na szczycie. Kołodziej kontra Hampel, Zmarzlik kontra Madsen. Czas na wielkie emocje!

zagar-fricke-doyle-madsen2645-scaled

Podaj dalej

Już dzisiaj rozpocznie się 5. kolejka PGE Speedway Ekstraligi – najlepszej żużlowej ligi świata. Czekają nas cztery mecze, w tym dwa zapowiadające się niezwykle interesująco. Również absolutny hit, starcie na szczycie tabeli.

Sparta Wrocław vs. Ostrovia Ostrów Wielkopolski

Dzisiaj o godzinie 18:00 rozpocznie się mecz, który zapowiada się zdecydowanie najmniej interesująco. Na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu gospodarze – aktualny mistrz Polski – podejmą beniaminka Ekstraligi, który do tej pory nie zdobył nawet jednego punktu. Ostrovia przegrała dwa mecze różnicą 20 punktów, jeden aż 21 punktów, a czwarty został wstrzymany przez opady deszczu – kiedy Ostrów przegrywał. Sparta w tabeli jest dopiero szósta, wygrała dotąd tylko jeden mecz…

Pomimo faktu, że Sparta nie prezentuje się w tym sezonie nadzwyczajnie, faworyt do zwycięstwa jest tylko jeden. O sile Wrocławian decydować będą Tai Woffinden i Maciej Janowski… chociaż w ostatnich tygodniach tylko Janowski prezentuje odpowiedni poziom z 6. średnią w lidze – 2.280 pkt/mecz. Co ciekawe lepszą średnią ma Chris Holder, zawodnik Ostrovii (2.333). Lepszą średnią od Woffindena ma też chociażby Grzegorz Walasek. Tak czy inaczej, każdy inny wynik, niż zwycięstwo Sparty Wrocław, będzie dziś sensacją.

Motor Lublin vs. Unia Leszno

Od tego meczu, który teoretycznie budzi najmniej emocji, do tego, który budzi ich najwięcej. Dziś o godzinie 20:30 hit kolejki, spotkanie na szczycie tabeli. Pierwszy Motor Lublin mierzy się z drugą Unią Leszno. Motor wygrał wszystkie cztery mecze, Unia wygrała trzy, jeden zremisowała w kontrowersyjnych okolicznościach.

Zarówno Motor, jak i Unia, mają dwóch swoich rajderów w najlepszej dziesiątce ligi. Po stronie Lublina Maksym Drabik (2.217) i Mikkel Michelsen (2.174), po stronie Leszna Janusz Kołodziej (2.556) i Jason Doyle (2.250). Atutem Lublinian na pewno będzie Jarosław Hampel, który ostatnio się przebudził i w meczu z Toruniem przywiózł aż 12 punktów. Co do Leszna, to teoretycznie najlepsze średnie mają Kołodziej i Doyle, ale w ostatnim meczu najlepiej punktowali Jaimon Lidsey i Piotr Pawlicki.  Co tu dużo mówić – mecz na szczycie.

Stal Gorzów vs. Włókniarz Częstochowa

Kolejny mecz odbędzie się w niedzielę o godzinie 16:30. Stal i Włókniarz to sąsiedzi w ligowej tabeli, zajmujący odpowiednio 3. i 4. pozycję. W 4. kolejce obie ekipy pewnie wygrały swoje mecze – Stal pokonała GKM Grudziądz 51:39, a Włókniarz Spartę Wrocław 52:38. Częstochowa przegrała tylko jeden mecz w tym sezonie, nieznacznie, z Lesznem 44:46, a Gorzów z tymże Lesznem zremisował 45:45. Obie ekipy mają też identyczny bilans małych punktów, +14. Teoretycznie więc mamy do czynienia z drużynami w bliźniaczej formie.

Gorzów to przede wszystkim Bartosz Zmarzlik – najlepiej punktujący rajder ligi ze średnią 2.579. Ale Częstochowa ma na niego odpowiedź w postaci Leona Madsena (2.421). Takimi „drugimi strzelbami” normalnie byliby Szymon Woźniak po stronie Stali i Fredrik Lindgren po stronie Włókniarza. O ile Szwed w niedzielę w meczu się pojawi, tak Woźniaka już zabranie ze względu na kontuzję. Wydaje się, że wobec tej absencji lekką przewagę personalną ma Włókniarz, ale Stal ma z kolei własny tor… to będzie kapitalne spotkanie.

GKM Grudziądz vs. Apator Toruń

Na koniec mecz, który nie budzi aż takich emocji. Niedziela, godzina 18:00. Na Hallera jasnego faworyta nie będzie. Grudziądz w tym sezonie wygrał dwa mecze, dwa też przegrał. Toruń wygrał tylko raz. Co ciekawe – jest to dosyć miarodajne, bo obie ekipy mierzyły się do tej pory z czterema tymi samymi przeciwnikami. A zatem, czysto teoretycznie, statystycznie, faworytem powinien być Grudziądz, który dodatkowo ma atut własnego toru.

Grudziądz to przede wszystkim Nicki Pedersen z 4. średnią punktową w lidze (2.348). Oprócz niego o sile gospodarzy stanowić będą Krzysztof Kasprzak i Przemysław Pawlicki. Torunianie nie mają jednego, oczywistego lidera… chociaż mają aż trzech rajderów startujących w tym sezonie w Grand Prix – Patryka Dudka, Pawła Przedpełskiego i Roberta Lamberta. Obie ekipy mają potencjał, pytanie, która w większym stopniu zdoła go uwolnić.

Zdjęcie wyróżniające: FIMSpeedway.com

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News