Samochody spalinowe zakazane? Głosowanie 7 lub 8 czerwca! To będzie czarny dzień dla motoryzacji

Samochody spalinowe zakazane? Głosowanie 7 lub 8 czerwca! To będzie czarny dzień dla motoryzacji

samochody elektryczne spalinowe unia europejska komisja

Podaj dalej

Samochody spalinowe to jeden z najwspanialszych wynalazków ludzkości. Teraz Parlament Europejski chce, aby ich sprzedaż została zakazana. Głosowanie ma odbyć się 7, bądź 8 czerwca. Czy to będzie sądny i jednocześnie jeden z najczarniejszych dni dla światowej motoryzacji?

Samochody spalinowe będą zakazane? Mamy tutaj do czynienia z tak potężnym absurdem, że ciężko pozbierać myśli. Na początek parę konkretów. Sprzedaż nowych diesli i benzyniaków miałaby zostać zakazana od 2035 roku. Do 2050 roku główne gałęzie gospodarki UE mają nie emitować CO2. A więc teoretycznie w głosowaniu chodzi o to, czy za 13 lat wciąż będzie sobie można kupić normalne auto, czy nie.

samochody spalinowe elektryczne diesel benzyna zakaz parlament europejski
fot. pixabay

A teraz ustalmy sobie kilka faktów. Takich, o których „eksperci” zazwyczaj nie mówią. Zakaz sprzedaży samochodów spalinowych to w naturalnej kolei możliwość zakupu wyłącznie auta elektrycznego. Czyli elektryk to zbawienie świata, tak? Na łamach „wrc.net.pl” wielokrotnie przytaczałem wyniki badań i analiz, z których wynika jasno – samochód elektryczny nie jest ani ekologiczny, ani ekonomiczny. W obu tych materiach przegrywa z pierwszą lepszą nową Skodą w dieslu.

Rządowy bon na węgiel? Z tym zaświadczeniem każdy odbierze z kopalni 5 ton węgla na gospodarstwo domowe?

„Ekologiczny” samochód elektryczny to bzdura. Biorąc pod uwagę cały cykl życia elektryki często generują więcej gazów cieplarnianych, niż auta spalinowe. A ekonomia… no cóż. Przecież pierwszy lepszy model elektryczny jest droższy o jakieś 50-60 tysięcy złotych od identycznego spalinowego odpowiednika. Potem jeżdżenie jest trochę tańsze… ale potem musisz wykonać tam kosmicznie drogie naprawy, a w końcu wymienić baterie za 80-100 tysięcy złotych. To nigdy nie będzie lepszy – tańszy wybór.

samochody spalinowe elektryczne diesel benzyna zakaz parlament europejski
fot. pixabay

„Zeroemisyjne”. Śmiech na sali

Zastanawiam się co politycy mają na myśli mówiąc, że dzięki tej decyzji transport stanie się zeroemisyjny. Że nie będzie generował CO2? Zacznijmy od tego, że jest to wyłącznie zakaz sprzedaży nowych samochodów. Przecież ludzie się na to przygotują i będą jeździć używanymi autami przez kolejne minimum 15-20 lat. A biorąc pod uwagę jak często widzi się na drogach auta jeszcze z XX wieku, to może nawet i 30 lat… Chyba, że wtedy zakażą i jazdy używanymi autami spalinowymi – co oczywiście nie jest wykluczone. Ale ta zmiana nigdy nie będzie naturalna i nigdy nie wyniknie sama z siebie. I nigdy nie przejdzie bez protestów… bo ludzi na elektryki nie stać.

Złe informacje – kolejna zmiana przepisów! To pewne – głębiej sięgniesz do portfela. Różnica może być duża

A ta zeroemisyjność? No tak – zapomniałem – przecież prąd bierze się z nieba. Fala spada z nieba prosto na auto i już – naładowane. Politycy zapominają, że prąd bierze się z węgla. Popatrzmy na elektrownie. Piękne kłęby dymu. Nie – tam nie ma CO2 – broń boże. W Polsce nie jeździsz autem na prąd, tylko autem na węgiel – przecież to oczywiste. Taka to właśnie ta nowa motoryzacja będzie „zeroemisyjna”. Tyle w tym wszystkim jest absurdów, że aż ciężko napisać coś sensownego. Coś, co przemawiałoby za tymi zmianami.

Kup teraz – opony w mega promocji!

Zresztą „Autokult” przytacza interesujące dane. Według ekspertów na obsługę ruchu elektryków po wprowadzeniu takich zmian potrzebne byłyby ok. 6,8 mln publicznych ładowarek. W tym momencie w Europie jest ich 300 tys., z czego 70% tylko w czterech krajach. W 2020 roku w Polsce na 100 km dróg przypadało 1,5 ładowarki. To daje do myślenia. Zresztą, do myślenia daje też wynik tego głosowania w Parlamencie Europejskim. To wcale nie jest takie oczywiste, czy zmiany zostaną przyjęte.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News