Samochody elektryczne zakazane w Polsce? Są bardziej szkodliwe, niż diesel? Sensacyjne doniesienia

Samochody elektryczne zakazane w Polsce? Są bardziej szkodliwe, niż diesel? Sensacyjne doniesienia

samochody elektryczne diesel benzyna klimat węgiel prąd (2)

Podaj dalej

Czy samochody elektryczne zostaną zakazane w naszym kraju? Czy są bardziej szkodliwe, niż np. diesel i benzyniaki? Jeśli wydaje się wam, że to są bzdury, to jesteście w błędzie. Te doniesienia są iście szokujące.

Samochody elektryczne bardziej szkodliwe, niż diesel w Polsce? Być może brzmi to dla większości z was jak dobry żart. Natomiast jest w tym sporo prawdy. I potwierdza to dosadnie tekst, który przeczytałem na portalu „Interia”. Przekaz płynący z tego tekstu jest zastanawiający i stawia nam pytanie – czy elektryki w naszym kraju powinny zostać zakazane?

samochody elektryczne diesel benzyna klimat węgiel prąd
fot. pixabay

Z czego bierze się prąd? Źródeł może być naprawdę wiele – w Polsce są to przede wszystkim paliwa kopalniane. Co prawda od 2010 roku ich udział w generowaniu prądu zmalał o 10%, do 77%, to i tak jest to olbrzymia liczba. Te statystyki, na podstawie raportu GUS, podaje właśnie „Interia”, dodając, że Polska to jedyny kraj w Unii Europejskiej, w którym prąd wytwarza się w głównej mierze z węgla.

Polska przespała moment, w którym należało zadbać o odnawialne źródła energii, dlatego na tle innych krajów UE wypadamy obecnie po prostu słabo. Kolejna zła informacja jest taka, Polska wykorzystuje energię mniej efektywnie. A zatem nie dość, że mamy ją z paliw kopalnianych, to jeszcze nie potrafimy jej odpowiednio mądrze wykorzystywać… Co dalej – „Interia” znów dokręca śrubę – w trakcie tych wszystkich lat od 2010 roku w Polsce zużycie energii wzrosło o 8%… podczas kiedy w UE zmalało o 4%.

fot. pixabay

Czyli u nas jest… słabo?

Zostawmy na moment inne kraje. Nie porównujmy Polski do Niemiec, czy tam Czech, nie wdawajmy się w to, skąd biorą energię, czy podają prawdę, czy oni nie zanieczyszczają środowiska itd. Zajmijmy się na moment naszym krajem. Krajem, w którym w 77% źródłem energii są paliwa kopalniane, czyli węgiel brunatny i węgiel kamienny. Raport GUS pod tym względem jest dla nas poniekąd miażdżący. A statystyka, że jesteśmy jedynym krajem UE, który się opiera o te paliwa, jest jeszcze gorsza.

samochody elektryczne diesel benzyna klimat węgiel prąd
fot. pixabay

Ma to naturalnie przełożenie również na transport, a dalej idąc, na samochody elektryczne! Przytaczałem wam kilka miesięcy temu wypowiedzi i analizy ekspertów mówiące o tym, czy elektryki rzeczywiście są takie czyste. Zacznijmy od tego, że już sam proces produkcji samochodu elektrycznego i wszystko, co z nim związane, jest o wiele bardziej szkodliwy dla planety, niż proces produkcji samochodu spalinowego. Więc tę walkę o miano lepszego dla klimatu auta elektryk zaczyna na sporym minusie nawet w momencie, kiedy ma przejechane 0 km i zjeżdża z taśmy w fabryce.

Oczywiście później, już w trakcie użytkowania, samochód elektryczny jest lepszy dla planety. Jak bardzo? Po ilu latach elektryk odrobi straty poniesione podczas procesu produkcji? Ile zajmie okres, w którym elektryk będzie równał do auta spalinowego? Po jakim czasie rzeczywiście inwestycja zacznie się opłacać z punktu widzenia klimatycznego i można będzie powiedzieć, że nasz samochód elektryczny jest zdrowszy, niż spalinowy?

I o to w tym wszystkim chodzi…

I rozmowa zaczyna się właśnie w tym momencie. Jeśli dany kraj oparty jest o odnawialne źródła energii, to ten prąd dostarczany do elektryków jest bardziej „czysty”. W takim przypadku „straty”, ślad klimatyczny po procesie produkcji zostanie zatarty, wyrównany już po 3, 4, może 5 latach użytkowania auta. Właśnie po tym okresie ślad na planecie będzie identyczny w przypadku auta spalinowego i elektrycznego, a po tym momencie jazda elektrykiem będzie już o wiele lepsza dla planety.

fot. pixabay

Ale tu była mowa o kraju opartym o odnawialne źródła energii. Co jeśli kraj oparty jest o węgiel, o paliwa kopalniane? W tym przypadku samochód elektryczny bardzo długo walczył będzie o to, aby zrównać się pod względem szkodliwości z autem spalinowym. Tutaj odrabianie tych „szkód” poniesionych podczas procesu produkcji potrwa zdecydowanie dłużej. Ile dokładnie? Według ekspertów ten czas zrównywania może potrwać nawet… 16 lat!

I w tym momencie możemy się zatrzymać i zastanowić – po co nam to? Czy nowe samochody wytrzymują 16 lat na drogach? Być może. Na pewno nie wszystkie. Jeśli teraz popatrzymy na polskie drogi, ile jest aut z rocznikiem 2005, albo niższym? Z jednej strony sporo… z drugiej są one już rzadkością.

Nie wiem, czy wyraziłem się jasno…

Wyobraźcie sobie, że w 2021 roku ty kupujesz samochód elektryczny, a twój sąsiad spalinowy. Nowe auta, prosto z fabryki, prosto z salonu. Już w momencie zakupu auta ty odpowiadasz za większe zanieczyszczenie planety, bo proces produkcji elektryka – jak już mówiłem – zostawia większy ślad na planecie. Podczas jazdy, użytkowania auta, odrabiasz tę „stratę”. Natomiast odrobisz ją – może – dopiero za 16 lat – w 2037 roku!

samochody elektryczne diesel benzyna klimat węgiel prąd
fot. pixabay

Dopiero w 2037 roku, o ile w ogóle elektryk dotrwa do tego momentu, będzie on na równi pod kątem wytworzonych zanieczyszczeń. Dopiero wtedy jazda tym autem stanie się bardziej ekologiczna od jazdy samochodem spalinowym. Dlatego po prostu się zastanawiam – czy te samochody elektryczne w Polsce w ogóle są potrzebne. Ba, czy one po prostu na ten moment nie powinny zostać zakazane, bo może się okazać, że są bardziej szkodliwe, niż auta spalinowe?

Przy obecnym stanie polskiej energetyki właśnie tak może być. Jesteśmy krajem opartym o węgiel, a to w tym przypadku nie jest dobrą informacją. Jest wręcz najgorszą, jaka może być.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News