Samochody elektryczne to problem? Właściciele zorganizowali strajk – nie tak to miało wyglądać

Samochody elektryczne to problem? Właściciele zorganizowali strajk – nie tak to miało wyglądać

Samochody elektryczne to problem? Właściciele zorganizowali strajk – nie tak to miało wyglądać

Podaj dalej

Samochody elektryczne mają sporo mankamentów. Według wielu osób technologia ta nie jest jeszcze tak rozwinięta, aby miała zdominować drogi. Najlepiej zaświadczy o tym strajk, jaki zorganizowali sami właściciele samochodów.

Między 27 a 28 sierpnia grupa kierowców Tesli zorganizowała 24-godzinny strajk głodowy. Inaczej wyobrażali sobie samochody elektryczne? No cóż… Musimy zaznaczyć, że do strajku doszło w Norwegii. Jakkolwiek by na to nie patrzeć – kraju dosyć bogatym, gdzie infrastruktura dla elektryków jest dosyć dobrze rozbudowana. O co chodziło w głodówce?

samochody elektryczne samochód elektryczny ładowanie tesla norwegia
fot. pixabay

Właściciele Tesli chcieli przykuć uwagę Elona Muska. Są problemy m.in. z niskimi temperaturami. Kierowcy zwracają uwagę, że kiedy jest trochę zimniej, nie otwierają się drzwi, albo samochód w ogóle nie odpala. Z uruchomieniem auta są też problemy w gorące dni. Na siedzeniach powstają bąble, jest problem z elektroniką, do bagażnika dostaje się woda. Żywotność baterii też pozostawia wiele do życzenia – sprawę opisuje „Interia”.

Nie do końca wiem jak to skomentować… być może nadają się tutaj słowa „przecież wszyscy o tym wiedzieli, po co kupowaliście?”… no bo przecież raczej każdy ma świadomość tego, że elektryki są w pewnym sensie ułomne. Długi czas ładowania, cały czas rosnące koszty użytkowania, przede wszystkim ogromny koszt zakupu. Dalej, klimat, który w wielu częściach Europy może nie być odpowiedni dla tych aut.

Naklejki rejestracyjne na szybę. Zmiana przepisów – kto może odkleić, kto musi zatrzymać?

Widmo blackoutów, drogi prąd, średni komfort podróżowania. Tak naprawdę można by tutaj długo wymieniać, ale nie ma to większego sensu. Fakt jest taki, że problem jest ewidentny. A skoro problemy odczuwa bogata Norwegia, to jeszcze raz zadam pytanie – jakim cudem ta rewolucja w pełnym wymiarze ma się udać w takich krajach, jak Polska, Rumunia, Bułgaria, Serbia, Chorwacja, Litwa, Macedonia, czy Czarnogóra? I to już od 2035 roku.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News