Puste półki w sklepach i żywność droższa o ponad 40%. Na taki scenariusz nikt nie jest gotowy

Puste półki w sklepach i żywność droższa o ponad 40%. Na taki scenariusz nikt nie jest gotowy

chleb nabiał ceny

Podaj dalej

Agresja rosyjskich wojsk na Ukrainę ma wpływ na cały świat. Sankcje bezpośrednio dotyczą wyłącznie Rosji i Białorusi, ale z wiąże się to ze wzrostem cen dla wszystkich – również Europejczyków. Natomiast to, co dzieje się aktualnie w Rosji, przekracza w pewnym sensie ludzkie wyobrażenie. Żywność znika z półek – brakuje dosłownie wszystkiego.

Rosyjska agresja w naturalny sposób musiała wywołać reakcję świata. Kolejne firmy ogłaszały, że wycofują się z tego rynku. Dla wielu była to jedyna możliwa droga wobec tego, co w Ukrainie robią rosyjskie wojska. Żywność, napoje, meble – bez różnicy. Z Rosji znikać zaczęły nagle firmy reprezentujące wszystkie możliwe branże. Ludzie nie chcieli się utożsamiać ani prowadzić żadnych biznesów z kimś, go wywołał wojnę.

żywność ceny rosja
fot. pixabay

To, co w Rosji zostało, jest teraz koszmarnie drogie. „Interia” podaje tu przykłady firm Nestle oraz Unilever, które zdecydowały się pozostać na rosyjskim rynku. Natomiast ta sprzedaż towarów nie wygląda w najmniejszym stopniu tak, jak poprzednio. Kawa podrożała w Rosji o ponad 40%. Podrożały też kosmetyki, chemia gospodarcza itd.

PILNE: Niepokojące doniesienia. Ropa naftowa znów w górę. Paliwo znów będzie znacznie drożeć?

Niektóre firmy nadal prowadzą w Rosji sprzedaż, ale wobec konsekwencji, jakie niesie za sobą ten konflikt, podrożała logistyka, produkcja opakowań itd. Krótko mówiąc – nawet dla kogoś, kto nadal chce prowadzić biznes w Rosji, koszty drastycznie rosną. A to oznacza wzrost cen produktów, co dla storpedowanej sankcjami społeczności rosyjskiej jest fatalną informacją. Naturalnie w żadnym stopniu im tego nie współczujemy – opisujemy fakt.

żywność ceny rosja
fot. pixabay

Na sklepowych półkach brakuje żywności

Oczywiście niektóre produkty jeszcze są, chociaż droższe, a innych nie ma w ogóle. Ciekawą sytuację przytacza portal „o2”. Rosyjska propaganda twierdzi naturalnie, że nic się nie dzieje. Nie ma żadnej wojny, a w sklepach nadal są wszystkie produkty i niczego nie brakuje. Tradycyjnie – Rosjanie nie mają się czego obawiać, wszystko jest w porządku. Czy rzeczywistość ma cokolwiek wspólnego z tym, co mówi propaganda?

PILNE: Europa zrywa z ropą naftową z Rosji? To może oznaczać, że gaz podrożeje kilkukrotnie

Nieco światła na ten temat rzucił jeden z dziennikarzy BBC, który pokazał, jak w Rosji wyglądają sklepowe półki. W miejscu, gdzie normalnie powinny znajdować się kasze oraz cukier… nie było niczego. Rosjanie oczywiście spanikowali i zaczęli tworzyć zapasy. Kompletnie nie myśląc o tym, że produkty mają swoją datę przydatności i człowiek nie jest w stanie wykorzystać tak dużej ilości zanim stracą ważność.

No cóż – mówiąc krótko – kompletnie nas to nie martwi. Rosjanie mają problemy, bo na nie zasłużyli. Agresja ich wojsk doprowadziła już teraz do cierpienia milionów osób. Agresor zasługuje na wszystko, co go spotkało i co go jeszcze spotka w związku ze swoimi czynami. Skutki gospodarcze dla tego kraju są nieodwracalne.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News