Przełomowa decyzja! Nowy system oznakowania zakrętów na polskich drogach? Jak to ma wyglądać?

Przełomowa decyzja! Nowy system oznakowania zakrętów na polskich drogach? Jak to ma wyglądać?

decyzja nowy system oznakowania zakrętów (2)

Podaj dalej

Czy na polskich drogach potrzebny jest nowy system oznakowania zakrętów? Taka decyzja mogłaby w pewnym stopniu poprawić bezpieczeństwo. Wydaje się, że aktualnie w tej kwestii mamy pewne luki. Jak miałoby to wyglądać?

Aktualny system oznakowania zakrętów na polskich drogach jest poniekąd wystarczający. No właśnie – pytanie, czy poniekąd? Jest OK, czy jednak powinna zapaść decyzja o jakichś zmianach i powinno to wyglądać nieco inaczej? Wpadł mi do głowy pomysł, który wiele mógłby ułatwić. Co najważniejsze, mógłby mieć realny wpływ na bezpieczeństwo na naszych drogach. I szczerze mówiąc, wprowadzenie nowego systemu byłoby w sumie banalnie proste.

decyzja nowy system oznakowania zakrętów
fot. pixabay

Obecnie w przepisach istnieją cztery główne znaki ostrzegawcze, które można ustawić przed zakrętem, aby ostrzec o niebezpieczeństwie. A-1, czyli niebezpieczny zakręt w prawo, A-2 – niebezpieczny zakręt w lewo, czy też znaki A-3 i A-4 o sekwencji dwóch niebezpiecznych zakrętów z rozróżnieniem, czy pierwszy będzie w prawo, bądź w lewo.

Często już w samym zakręcie ustawione są kolejne znaki – biała tablica ze strzałką, w którą stronę mamy zakręt. Oczywistą sprawą jest, że znaki są równie dobrze widoczne zarówno za dnia, jak i w nocy. Wielokrotnie zastanawiałem się, czy taki system jest wystarczający. Czy kierowca otrzymuje w tym momencie wystarczającą, wyczerpującą informację na temat tego, co go czeka. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach – i tak i nie.

Nowy system – jak miałby wyglądać i czy jest potrzebny?

W rajdach samochodowych istnieje pewne powiedzenie – to nie prędkość była za duża, tylko zakręt był za ciasny. Ale na drogach, w zwykłym ruchu również często dokładnie to jest przyczyną. Niedostosowanie prędkości. Jedziesz za szybko i nagle okazuje się, że zakręt jest ciaśniejszy, niż ci się wydawało. Praw fizyki nie da się oszukać, w części przypadków taka sytuacja kończy się poza drogą. Jeśli mamy szczęście, kończy się wyłącznie na strachu.

System można by usprawnić. W przypadku niebezpiecznych zakrętów, tych przy których ustawiane są znaki ostrzegawcze, bądź też białe tablice z czerwoną strzałką, można by zastosować specjalną numerację. Numerację zaczerpniętą poniekąd właśnie z rajdów samochodowych. Przy znakach trzeba by umieścić cyferkę od 1 do 5. Przy czym 1 to zakręt bardzo ciasny, wręcz nawrót, 2 nieco łagodniejszy, 3 to taki o kącie zbliżonym do 90 stopni, 4 łagodniejszy, 5 to zakręt łagodny, gdzie zwolnić trzeba tylko trochę.

decyzja nowy system oznakowania zakrętów
fot. pixabay

W taki sposób kierowca otrzymałby informację wyczerpującą temat. Wiedziałby w którą stronę będzie kolejny zakręt oraz jak ostry będzie. Wiedziałby, czy musi zwolnić bardzo mocno, czy tylko trochę – byłby w stanie wyobrazić sobie to, co go czeka i dostosować do tego styl jazdy i prędkość. Często łapię się na tym na zupełnie nowych drogach, zwłaszcza drogach bocznych, zazwyczaj kiedy jadę po ciemku. Bardzo często hamuję zdecydowanie zbyt mocno, w innych przypadkach zdarza się, że siła odśrodkowa wypycha mnie z łuku, bo okazuje się, że to nawrót. Nawigacja pomaga, bo wtedy tę drogę mogę sobie jakoś zwizualizować.

Czy to potrzebne?

Należy sobie zadać pytanie, jak bardzo potrzebujemy takiego rozbudowanego systemu? Z jednej strony w takiej sytuacji nie ma mowy, aby zakręt nas zaskoczył. Nawet kiedy pierwszy raz widzisz dany odcinek drogi, kiedy jedziesz po ciemku itd. Pod tym względem numeracja stopnia zakrętu byłaby na pewno przydatna i podniosłaby poziom bezpieczeństwa.

Z drugiej strony ktoś może zapytać – po co to? Istnieją znaki ostrzegawcze. Kiedy widzisz znak ostrzegawczy o niebezpiecznym zakręcie, naturalną sprawą jest to, że trzeba zwolnić. Czy kogoś interesuje to, że zwolnimy za bardzo? Nie wiadomo. Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób uznałoby taki system za przesadę. Ale co tam – mi na pewno by się to spodobało!

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News