Prawo jazdy nie będzie odbierane za punkty karne? Kontrowersyjny pomysł wejdzie w życie?

Prawo jazdy nie będzie odbierane za punkty karne? Kontrowersyjny pomysł wejdzie w życie?

Prawo jazdy nie będzie odbierane za punkty karne? Kontrowersyjny pomysł wejdzie w życie?

Podaj dalej

Czy wkrótce zmienią się przepisy i prawo jazdy nie będzie odbierane za punkty karne? Przypomnijmy, aktualnie limit punktów to 24. W przypadku jego przekroczenia, tracimy uprawnienia.

„Interia” pisze o pomyśle, który powstał już 11 lat temu, a teraz politycy mają się nim zająć ponownie. Mianowicie, chodzi o to, aby kierowca nie tracił uprawnień po przekroczeniu 24 punktów karnych. Jeśli ktoś dobije do tej bariery, zostanie skierowany na specjalny kurs reedukacyjny. Po tym kursie, dopiero ponowne przekroczenie limitu 24 punktów doprowadziłoby do tego, że kierowca straciłby prawo jazdy.

prawo jazdy punkty karne
fot. pixabay

Jest w tym sporo sensu. Szczególnie teraz, kiedy pojedyncze wykroczenia są tak surowo karane. Teraz, kiedy punkty utrzymują się aż dwa lata i nie ma możliwości wykasowani ich kursem. Teoretycznie popełniając dwa wykroczenia można stracić prawo jazdy. Przy nowych przepisach – jak wspominałem – po pierwszym przekroczeniu kierowca poszedłby na przymusowy kurs i miałby „czyste konto”.

Paczkomaty InPost przestaną działać? Firma zgłasza sprawę – co z odbieraniem przesyłek?

Oczywiście to nie zmienia faktu, że po tym kursie kolejnego dnia i tak mógłby stracić uprawnienia za punkty. Ale tak – w pewnym sensie dostałby szansę, aby zmienić swoje postępowanie. A co, gdyby prawa jazdy w ogóle nie dało się stracić przez punkty? Czy jest w tym jakiś sens?

prawo jazdy punkty karne
fot. pixabay

Jak to zmienić?

Punkty muszą coś oznaczać. To nie jest tak, że możesz sobie nabić 150 punktów i to nie będzie miało żadnych konsekwencji. Ale może dałoby się wymyślić to w ten sposób, aby za punkty tak czy inaczej uprawnień nie tracić. Jakieś pomysły? Ja mam przynajmniej dwa…

Już od 1 października benzyna za 7,19 zł a diesel za 8,26 zł? Tego scenariusza wszyscy się boimy

Pierwszy, to punkty przekładające się na mandaty. Trochę jak z recydywą. Do bariery 24 punktów płacisz normalne mandaty. Jeśli masz na swoim koncie między 25 a 40 punktów – płacisz mandat razy dwa. Jeśli masz na koncie między 41 a 60 punktów, płacisz mandat razy trzy. I tak dalej. Oczywiście te zakresy punktowe są przykładowe.

Policja może więcej? Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych – piękny przykład dla obywatela

Drugi pomysł, to bezpośrednie przełożenie punktów karnych na wysokość składki OC. To w pewnym sensie uzasadnione – ktoś, kto notorycznie łamie przepisy, prędzej może spowodować wypadek. Tutaj już nie zaproponuję systemu – musiałby zająć się tym ktoś inny. Koniec końców, konsekwencje punktów tak czy inaczej by występowały. Ale nie tracilibyśmy za nie uprawnień.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News