Potworny wypadek na Śląsku. Nie żyje ciężarna kobieta i jej 3-letnia córka. Tragedia obu stron?

Potworny wypadek na Śląsku. Nie żyje ciężarna kobieta i jej 3-letnia córka. Tragedia obu stron?

wypadek śląsk gilowice potrącenie (4)

Podaj dalej

To wypadek, o którym na tym terenie nie zapomni się nigdy. Tragedia z października 2020 roku wstrząsnęła okolicą. Często zapominamy o tym, że takie zdarzenie to może być osobista tragedia dla obu stron.

Do tego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w październiku 2020 roku w miejscowości Gilowice na Śląsku. Samochód marki Hyundai wjechał w spacerującą poboczem 36-letnią ciężarną kobietę i jej 3-letnią córkę. Kobieta zginęła na miejscu, na oczach swojego męża. Córka zmarła 4 dni później w szpitalu – podaje „o2”. To tak potworne wydarzenie, że nie tylko trudno się o tym mówi, ale także pisze.

wypadek śląsk gilowice potrącenie
fot. pixabay

Obrońca lekarza, który prowadził wtedy Hyundaia zdradza, że mężczyzna niczego nie pamięta z tamtego zdarzenia. Początkowo twierdził, że oślepiło go słońce, później zaś zaznaczył, że zjechał z drogi, bo pod koła wyskoczył mu pies. Jeden z komentarzy pod tekstem opisującym zdarzenie na „o2” mówi: „jakby był pijany… to bym rozumiała, i sama bym była za utylizacją takiego osobnika… tu jednak był nieszczęśliwy wypadek, który jest traumą dla wszystkich”. Chociaż w moim odczuciu to głos rozsądku, dostał w zdecydowanej większości negatywne oceny.

Ludzie w komentarzach chyba posunęli się za daleko. Używają bardzo dużych słów, padły nawet określenia o tym, że „trzeba sprawy wziąć w swoje ręce i samemu wymierzyć karę” – twierdzi użytkownik o pseudonimie „OLO”. Nie znajduję nawet słów na to, jak określić tych ludzi. Mam wrażenie, że w dobie internetu i poczucia bezkarności niektórzy cofnęli się do średniowiecza, albo nawet dalej. Na miłość boską, co to są za komentarze? Ludzie, czy wy widzicie, co wy piszecie?

fot. pixabay

Ogromna tragedia

Oczywiście, że rozumiem mężczyznę, który stracił swoich ukochanych. Żyje od 14 miesięcy w poczuciu winy, że nie obronił rodziny – tak powiedział w wywiadzie dla „Faktu”. Mężczyzna stwierdził nawet, że gdyby istniała kara śmierci, to wymierzyłby ją sprawcy. Nie chcę sobie nawet wyobrażać jak ogromna to musi być dla niego trauma. Ale sprawca wypadku też przeżywa osobistą tragedię – na sali sądowej miał powiedzieć, że to on powinien wtedy umrzeć – podaje „o2”.

wypadek śląsk gilowice potrącenie
fot. pixabay

Mówimy tu o ogromnej tragedii. O absolutnym dramacie młodego mężczyzny, któremu nagle, na jego oczach, zmarła ciężarna żona, a 4 dni później odeszło jego 3-letnie dziecko. Z drugiej strony mówimy o mężczyźnie, który spowodował wypadek, dla którego to prywatna tragedia, który żyje cały czas w poczuciu winy i który twierdzi, że to on powinien był wtedy umrzeć zamiast kobiety i jej dziecka. Często w naszych internetowych komentarzach, łatwym wydawaniu osądów i opinii chyba zapominamy, że mówimy o ludzkiej tragedii. Czasami naprawdę warto się zastanowić dwa, albo trzy razy, co się pisze, co się mówi.

Nie chcę, żeby ktoś zrozumiał mnie źle. Nie występuję tu w niczyjej obronie, nie jestem niczyim adwokatem. Rozumiem ogromny ból i żal mężczyzny, który stracił żonę i dziecko. Natomiast od osądzania kierowcy jest sąd, który wyda sprawiedliwy wyrok, a nie internauci ze swoją nieomylną opinią na każdy temat. Naprawdę, czasami wypadałoby zastanowić się dwa razy, zanim się coś napisze.

Źródło: „o2” / „Fakt”

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News