Polacy zapomnieli o tym przepisie. Mandat wynosi nawet 500 zł. Widzisz policjanta w takiej pozycji?

Polacy zapomnieli o tym przepisie. Mandat wynosi nawet 500 zł. Widzisz policjanta w takiej pozycji?

mandat policja policjant kontrola odległość prędkość

Podaj dalej

Jeśli widzisz policjanta w takiej pozycji, bardzo prawdopodobne, że sprawdza dokładnie ten przepis. Polacy mają to do siebie, że po prostu nie mają pojęcia o połowie przepisów, albo o ich istnieniu zapominają. Mam wrażenie, że w tym przypadku jest identycznie. Kto by to pamiętał, prawda? A mandat niestety może wynieść nawet 500 zł. Do tego dostaniemy aż 6 punktów karnych. Co to za przepis?

Art. 19. ustawy prawo o ruchu drogowym porusza nam temat prędkości. Dowiadujemy się z niego m.in. tego, że „Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu”. Co to dokładnie oznacza? Wydaje się, że to jest to słynne dostosowanie prędkości do otoczenia i okoliczności.

mandat policja policjant kontrola odległość prędkość
fot. pixabay

Ale ust. 2 mówi w tym przypadku m.in. o tym, że „Kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu”. Pamiętacie? Odstęp od poprzedzającego pojazdu. 1 stycznia 2022 roku w życie weszło wiele nowych przepisów, była przecież cała zmiana taryfikatora, zamieszanie wokół przejść dla pieszych. I chyba w tym całym zamieszaniu wszyscy zapomnieli już o przepisie mówiącym o zachowaniu odpowiedniego odstępu.

Nawigacja w samochodzie to standard. Za jej używanie możesz dostać mandat – i to bardzo wysoki

Kierujący pojazdem podczas przejazdu autostradą i drogą ekspresową jest obowiązany zachować minimalny odstęp między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu. Odstęp ten wyrażony w metrach określa się jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę. Przepisu tego nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania” – mówi nam ust. 3a. Pamiętacie ten przepis?

mandat policja policjant kontrola odległość prędkość
Pixabay

To jeszcze nic…

Art. 19. mówi też o tym, jak należy zachować się w tunelach. Ust. 4. mówi, że „Poza obszarem zabudowanym w tunelach o długości przekraczającej 500 m, kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż 50 m – jeżeli kieruje pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t lub autobusem oraz 80 m – jeżeli kieruje zespołem pojazdów lub pojazdem niewymienionym powyżej”.

Od 9 stycznia przegląd techniczny po nowemu? Tych zmian kierowcy od lat boją się najbardziej

Przepis budzi do dzisiaj spore kontrowersje. Przecież kierowcy nadal nie mają absolutnie żadnych narzędzi do tego, aby mierzyć odległość od poprzedzającego samochodu. Dla mnie to jakaś totalna abstrakcja i kompletna bzdura. Jeśli ktokolwiek chce karać za taki przepis, to niech najpierw da narzędzia do tego, aby to sprawdzić. Mówi się, że przecież przy drogach są białe słupki, więc można po nich mniej więcej stwierdzić odległość od kolejnego pojazdu. No tak, bardzo dziękuję.

Kolejna zmiana przepisów! Gotówka wycofywana z przestrzeni publicznej? Zaczyna się rewolucja…

Więc po słupkach przy drodze mam stwierdzić – w ruchu – przy 120 km/h – przy zachowaniu całej perspektywy – że jadę akurat 61 metrów za drugim kierowcą, a nie akurat 59 metrów, tak? I jeśli – podkreślam, w ruchu, przy 120 km/h i ciągle zmieniającej się perspektywie – pomylę się o te dwa metry, to zapłacę nawet do 500 zł mandatu, tak? Rzeczywiście, brzmi zachęcająco. A policjanci coraz częściej to sprawdzają. Musimy szczególnie uważać, kiedy widzimy ich np. na wiadukcie. Nie sprawdzają wtedy prędkości, a właśnie odległość.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News