PILNE: Rewolucyjna zmiana przepisów!? Samochód nawet nie odpali, jeśli to zrobisz – niesamowite

PILNE: Rewolucyjna zmiana przepisów!? Samochód nawet nie odpali, jeśli to zrobisz – niesamowite

zmiana przepisów samochód (3)

Podaj dalej

Nie pamiętam czasów, kiedy na polskich drogach nie byłoby problemu pijanych kierowców. Najgorsze jest to, że nie ma tak naprawdę sposobu na to, aby ich powstrzymać. Zmiana przepisów? To musiałaby być rewolucja, która unieruchomi samochód.

Polski rząd pracuje nad nowymi przepisami. Zgodnie z nimi każdy pijany kierowca złapany na gorącym uczynku straciłby swój samochód. Konfiskata pojazdu to akurat coś, za czym wszyscy musimy stanąć murem. Taka zmiana przepisów jest konieczna. Ludzie muszą się tego bać – muszą czuć strach na samą myśl o wsiadaniu za kierownicę po alkoholu. Widmo konfiskaty na pewno tak zadziała… a jeśli nie – no cóż. Odbiera się samochód osobie jeżdżącej po alkoholu, czyli skrajnie nieodpowiedzialnej.

zmiana przepisów samochód
fot. pixabay

Ale zostawmy konfiskatę. Teoretycznie jest bardziej skuteczne rozwiązanie tego problemu. Oczywiście nie takie, które całkowicie wyeliminuje pijanych kierowców z dróg – tego nie da się tak do końca uniknąć.

Proponowanym już kilka razy rozwiązaniem jest swego rodzaju alkomat połączony w jakiś sposób z rozrusznikiem samochodu, elektroniką… chodzi o to, aby samochód odpalił dopiero w momencie, w którym dmuchniemy i alkomat wykaże, że możemy jechać. Dopiero właśnie dmuchnięcie w alkomat i odpowiedni wynik dałyby możliwość uruchomienia silnika samochodu.

Jak to zrobić?

Jak mówiłem, nie jest to rozwiązanie, które rozwiąże problem w 100%. Można by to jakoś oszukać – zawsze może dmuchnąć przecież ktoś inny. Ale jeśli już połączyć taki system z tym, który wzywa o zapięcie pasów? On przecież po wadze odczuwa, czy na fotelu ktoś siedzi. Jeśli siedzi i ma niezapięte pasy, to system daje sygnał dźwiękowy. Połącznie obu systemów mogłoby działać tak, że w momencie, kiedy kierowca wysiada z samochodu, opuszcza fotel i taki stan trwa… powiedzmy 3 sekundy, samochód automatycznie się wyłącza i aby go odpalić, kolejny raz trzeba dmuchnąć. Zresztą – jeśli ktoś pomoże pijanemu w uruchomieniu samochodu… to jego mogłaby dotyczyć taka sama kara, jak samego pijanego. To byłoby logiczne.

zmiana przepisów samochód
fot. pixabay

Nie wiem – strzelam, to są moje luźne rozważania. Po prostu zastanawiam się jak to zrobić? Czy nie lepiej byłoby w ogóle zapobiegać temu, aby osoby pod wpływem alkoholu wsiadały za kierownicę, niż potem walczyć ze skutkami? No bo aktualnie właśnie to robimy. Nie powstrzymujemy kierowców przed wsiadaniem po alkoholu za kółko. Zastanawiamy się wyłącznie nad tym, jak ich później ukarać.

Pewnie zaraz znajdą się tacy, którzy powiedzą, że elektronika zawodzi, że pewnie system od razu by się zepsuł i byłyby problemy. Albo że co chwilę trzeba by było jakoś kalibrować ten alkomat, bo on po jakimś czasie traciłby dokładność. Jasne – nie mówię, że nie. Wiele nowoczesnych technologii w samochodach działa jakoby na pół… wtedy, kiedy się im zachce. Jak pisałem wcześniej – to wyłącznie moje luźne rozważania. Na pewno lepiej zapobiegać, niż później leczyć skutki i płakać po kolejnych ofiarach pijanych kierowców. Pytanie brzmi jak to zrobić, aby to działało?

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News