PILNE: Półki w polskich sklepach świecą pustkami. Dlaczego brakuje towarów? Kiedy to się skończy?

PILNE: Półki w polskich sklepach świecą pustkami. Dlaczego brakuje towarów? Kiedy to się skończy?

sklep puste półki w sklepach brakuje towaru towar (2)

Podaj dalej

Od kilku tygodni często zdarza się, że półki w polskich sklepach świecą pustkami. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego brakuje towarów? Czy taki stan rzeczy może się wkrótce odmienić, a jeśli tak, to kiedy? Spróbujmy sobie odpowiedzieć na te pytania.

Czy zauważyliście w ostatnim czasie na zakupach, że niektóre półki sklepowe świecą pustkami? Że notorycznie brakuje jakichś produktów – nie wiedzieć dlaczego. Mnie taka sytuacja spotkała już przynajmniej kilka razy. Od początku lutego mogę stwierdzić, że nawet kilkanaście. Z czym ma to związek? Dlaczego półki są puste – gdzie podział się cały ten towar? Na sprawę można patrzeć dwojako.

sklep puste półki w sklepach brakuje towaru towar
fot. pixabay

Eksperci podkreślają, że towarami deficytowymi stały się m.in. różnego rodzaju produkty higieniczne, czy też takie przeznaczone dla dzieci. Mówimy tu m.in. o pieluszkach, pampersach, mleczkach dla dzieci, ale również innego rodzaju produkty do ogólnie rozumianej higieny. Oprócz tego często brakuje też ryżu, czy kaszy. Na liście towarów, których brakuje, są też według ekspertów różnego rodzaju dania gotowe – konserwy, przetwory, słoiki itd. Z czym ma to związek – czy Polacy znów robią zapasy?

Nie – to zupełnie coś innego. To coś, z czego wszyscy chyba możemy być dumni. Polacy wykupują masowo ze sklepów te towary, aby przesłać je dalej na Ukrainę, do potrzebujących ludzi. Oczywiście sytuacja staje się potencjalnie problematyczna, kiedy w sklepach kompletnie brakuje tych produktów, bo przecież w Polsce też są dzieci, które tego potrzebują. Natomiast cała akcja i to, jak bardzo Polacy zaangażowali się w pomoc Ukrainie, jest doprawy przepiękne.

fot. pixabay

Czy są też inne problemy?

Polacy pomagają Ukrainie jak tylko mogą. Każdy, kto może, dokłada się do wszelkiego rodzaju zbiórek pieniędzy. Inni zbierają właśnie żywność, czy ubrania. Jeszcze inni biorą busy i inne duże samochody i albo jadą na granicę z tym wszystkim, albo wręcz jadą jeszcze dalej. Pomagają, zabierają Ukraińców z obszarów dotkniętych wojną. To budzi – przynajmniej we mnie – poczucie narodowej dumy. Jestem dumny z tego, jak my, jako społeczeństwo, jako sąsiad, się w tej sytuacji zachowujemy.

sklep puste półki w sklepach brakuje towaru towar
fot. pixabay

Ale problemy z niektórymi towarami w sklepach mogą wynikać też z czegoś innego. Chociaż mowa tu głównie o terenach przygranicznych… o tych na zachodzie i południu kraju. Tam od 1 lutego i obniżki VAT na żywność słyszy się o falach obcokrajowców – Niemców, Czechów, czy Słowaków, którzy hurtowo odwiedzają polskie sklepy i kupują wszystko, co się da. Zresztą, potem jadą też na stacje paliw i tankują pod korek, a jeśli im się uda, to i do kanistrów.

I tutaj również w pewnym sensie należy to zrozumieć. Każdy z nas widzi, ile teraz wszystko kosztuje w Polsce. A teraz pomyślcie sobie, że tam, u naszych sąsiadów, jest jeszcze drożej. W Czechach, Słowacji, nie mówiąc nawet o Niemczech. Musimy tych ludzi w pewnym sensie zrozumieć – nikt nie chce przepłacać, kiedy ma możliwość zrobienia zakupów o wiele taniej. Wystarczy podjechać kawałek za granicę…

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News