PILNE: Niepokojące doniesienia. Ropa naftowa znów w górę. Paliwo znów będzie znacznie drożeć?

PILNE: Niepokojące doniesienia. Ropa naftowa znów w górę. Paliwo znów będzie znacznie drożeć?

vat akcyza diesel benzyna

Podaj dalej

Coraz bardziej niepokojące wykresy można obserwować na giełdzie. Od kilku dni znów wszystko drożeje – m.in. ropa naftowa. Doskonale wiemy, jak na początku wojny stacje zareagowały na wzrosty cen ropy naftowej – paliwo drożało… nawet nie z każdym dniem, a z każdą godziną.

7 marca ropa naftowa kosztowała niemal 133 dolary za baryłkę. To był dzień, w którym paliwo przekroczyło barierę 8 zł. Na wielu stacjach przekroczył ją konkretniej diesel, podczas kiedy benzyna przekraczała barierę 7 zł. Drastyczne wzrosty cen ropy od 24 lutego – z poziomu 94 dolarów do 133 dolarów – doprowadziły do masowych podwyżek cen paliw. Zaczynaliśmy od pułapu 5,40 zł. A gdzie skończyliśmy? 2,50 zł dalej.

ropa naftowa paliwo ceny
fot. pixabay

Problem jest taki, że o ile wzrosty cen ropy doprowadziły do wzrostów cen paliw, tak już spadki na rynku ropy nie doprowadziły do spadków na stacjach. Jasne – 7 marca ropa kosztowała 133 dolary. Ale już 16 marca kosztowała zaledwie 98 dolarów. Niemal tyle samo, co przed rozpoczęciem wojny. Czy więc – jak wskazywałaby logika – paliwo potaniało z powrotem gdzieś poniżej bariery 6 zł za litr? Oczywiście, że nie.

PILNE: Puste półki w sklepach. Olej, mąka, papier toaletowy – brakuje wszystkiego. Limity sprzedaży

Tego samego 16 marca benzyna kosztowała w Polsce średnio 6,79 zł za litr a diesel 7,59 zł za litr. O podwyżki było bardzo łatwo. Ale obniżki? No nie – to już jest zdecydowanie inny temat. Wiadomo jak to wygląda. Jestem ciekawy, co wydarzy się teraz, bo ropa znów drożeje. Biorąc pod uwagę ostatnie tygodnie, to stacje też nie powinny na to reagować. Przecież przez ostatnie tygodnie rynek ropy ich nie interesował.

ropa naftowa paliwo ceny
fot. pixabay

Co teraz? Paliwo znów w górę?

Problem jest taki, że od 16 marca ceny ropy znów idą w górę. Jak pisałem przed momentem – 16 marca ropa kosztowała 98 dolarów za baryłkę – dziś kosztuje już ponad 118 dolarów. Podrożała na przestrzeni 6 dni o 20 dolarów. To wzrost o ponad 18%. Czy stacje będą reagowały na te wzrosty? Teoretycznie nie powinny.

Węgiel już jest rekordowo drogi, a będzie drożał nawet bardziej. Minimum dwa lata wysokich cen?

Nie powinny, bo ropa kosztuje teraz 118 dolarów, a my płacimy za paliwo tyle, co płaciliśmy, kiedy dobijała poziomem do 130 dolarów. Ale to jest myślenie czysto życzeniowe. Znając polskie realia, to ceny jednak polecą w górę. Może nie tak drastycznie jak poprzednio, ale nie mam wątpliwości, że znajdą się stacje, które wykorzystają temat i podniosą ceny. Tu 5 groszy, tam 10 groszy, za dwa dni to samo i zaraz zrobi się cena.

PILNE: Nie tylko olej! Czego jeszcze wkrótce zabraknie w sklepach? To nie są dobre informacje…

Niestety, najgorsze jest to, że nie mamy na to wpływu. Rynek jest „ustawiany” na podstawie tego, co dzieje się aktualnie na terenie Ukrainy. Ceny surowców – w tym ropy – w dużej mierze zależą od tego, jakie będą dalsze kroki rosyjskich wojsk. Coraz więcej mówi się też o zdecydowanej obniżce podaży ropy ze strony Rosji. Na to również rynek może zareagować bardzo dużymi wzrostami. Ale… o tym jeszcze pewnie przyjdzie czas sobie powiedzieć.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News