PILNE: Duża obniżka cen paliw w tym tygodniu. Diesel poniżej 7 zł, a benzyna poniżej 6 zł? To realne

PILNE: Duża obniżka cen paliw w tym tygodniu. Diesel poniżej 7 zł, a benzyna poniżej 6 zł? To realne

diesel benzyna putin ropa

Podaj dalej

Wszystko wskazuje na to, że czeka nas tydzień związany z dużą obniżką cen paliw w Polsce. Ile będzie kosztowała benzyna i diesel? Wpływ na te zmiany mają różne czynniki, m.in. taniejąca wciąż ropa naftowa. Jak aktualnie wygląda sytuacja na rynku?

O tym, że w tym tygodniu będziemy obserwowali dużą obniżkę cen paliw, świadczą m.in. notowania „e-petrol”. W ubiegłą środę diesel kosztował średnio 7,29 zł za litr, a benzyna 6,52 zł. Prognozy opublikowane przez ten sam portal już mówiły nam, że ten tydzień przyniesie zdecydowane obniżki cen. Prognoza na benzynę to bowiem między 6,34 a 6,48 zł, zaś na diesla między 6,99 a 7,15 zł.

diesel benzyna ceny
fot. pixabay

Jakkolwiek by zatem na to nie patrzeć, benzyna – nawet w najbardziej pesymistycznym przypadku – i tak będzie tańsza minimum o 4 grosze. Minimum, bo gdzieniegdzie może być tańsza i o 20 groszy. I to wyłącznie według prognoz, które są zazwyczaj dosyć ostrożne. Diesel w najgorszym przypadku potanieje o 14 groszy. Bardziej optymistyczne prognozy mówią, że olej napędowy potanieje nawet o 30 groszy na litrze.

Można sobie powiedzieć – w końcu. W końcu, najwyższa pora, aby paliwo potaniało. Przez kilka ostatnich tygodni tankowaliśmy nasze samochody za iście abstrakcyjne kwoty, których nigdy nie powinniśmy zobaczyć na dystrybutorach. Szczerze mam nadzieję, że to dopiero początek tych obniżek bo dalej – nawet jeśli benzyna będzie kosztowała w tym, czy przyszłym tygodniu 6 zł, a diesel 7 zł, to i tak jest zdecydowanie za dużo.

diesel benzyna ceny
fot. pixabay

Jaką rolę odgrywa ropa?

Mam wrażenie, że paliwo i tak jest o wiele za drogie. Weźmy pod uwagę, że aktualnie ropa naftowa kosztuje niecałe 101 dolarów za baryłkę. Minionej nocy w okolicach godziny 4:25 kosztowała nawet poniżej 100 dolarów za baryłkę. W żadnym wypadku nie powiem, że to mało – bynajmniej. Natomiast chcę zwrócić uwagę, że dzień przed wybuchem wojny ropa kosztowała 95 dolarów za baryłkę. Jesteśmy zatem niezwykle blisko tej granicy sprzed wojny. I wtedy, 23 lutego, paliwo nie kosztowało 6, ani 7 zł.

Wtedy, pamiętacie, paliwo kosztowało między 5,30 a 5,45 zł. Skoro później na kanwie wydarzeń z Ukrainy i rosnących cen ropy naftowej tak szybko zdecydowano się podnieść ceny paliw, to teraz równie szybko należałoby zejść z powrotem w dół. Nie mówię, że diesel od razu ma kosztować 5,45 zł. Ale na miłość boską, nie może kosztować ponad 7 zł, skoro ropa już kosztuje niemal tyle samo, co przed wybuchem wojny.

Kup teraz – opony w mega promocji!

Rozumiem, że benzyna mogła sobie kosztować te niecałe 7 zł a diesel niecałe 8 zł w na początku marca, kiedy ropa naftowa kosztowała 133 dolary za baryłkę. Ale przecież mamy już niemal połowę kwietnia – ceny ropy dawno zdążyły się ustabilizować. Z Ukrainy też dobiegają głosy o tym, że Rosjan udaje się odpierać i jest może nawet szansa na zawarcie pokoju. Szkody zostały wyrządzone – jasne. Ale może istnieje możliwość ku temu, aby stopniowo zacząć je naprawiać?

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News