PILNE: Diesel i benzyna na wyczerpaniu? Przed świętami w Polsce zabraknie paliwa na stacjach?

PILNE: Diesel i benzyna na wyczerpaniu? Przed świętami w Polsce zabraknie paliwa na stacjach?

diesel benzyna lpg

Podaj dalej

Wielkimi krokami zbliżają się Święta Wielkanocne. Czy istnieje obawa, że na polskich stacjach w najbliższych dniach może zabraknąć paliwa? Diesel i benzyna będą miały o wiele większe zapotrzebowanie, niż dotychczas?

Wszyscy pamiętamy to, co działo się w pierwszych dniach wojny, począwszy od 24 lutego. Absolutne oblężenie stacji paliw. Diesel i benzyna drożały z każdą godziną, ale też z każdą godziną dowiadywaliśmy się, że paliwa na kolejnych stacjach zaczyna brakować. Ludzie rzucili się na stacje i zaczęli robić zapasy. W sumie to nie wiedzieć dlaczego, bo nie było absolutnie żadnego ryzyka przerwania dostaw. Oczywiście sam fakt, że ludzie nagle rzucili się na paliwo z kanistrami sprawił, że paliwa w końcu zabrakło. Nie było innej możliwości.

diesel benzyna
fot. pixabay

Pamiętamy też  doskonale to, co z kolei działo się w pierwszych dniach lutego. W Polsce obowiązywać zaczęła tarcza antyinflacyjna. Przez to paliwo kosztowało wyjątkowo mało – w okolicach między 5,00 a 5,10 zł za litr. Wtedy Polacy też jakby chętniej odwiedzali stacje paliw… ale nie tylko oni. Wtedy rozpoczął się prawdziwy najazd na nasze stacje z zachodu i południa. Niemcy, Czesi i Słowacy szybko zauważyli, że u nas mogą zatankować o wiele taniej, niż u siebie.

PILNE: Chleb w Polsce kosztuje już ponad 10 zł. Oto do czego doprowadziła rosyjska agresja

Wszystko to trwało aż do wybuchu wojny. Niemal codziennie na stacjach i przy sklepach spożywczych pełno było aut na zagranicznych rejestracjach. Oczywiście mowa tu głównie o terenach przygranicznych – powiedzmy do 50 kilometrów od granicy. I zdarzały się takie dni, że w niektórych miejscach też zaczynało brakować paliwa. Wiele wskazuje na to, że kolejne dni mogą przynieść podobny scenariusz.

diesel benzyna
fot. pixabay

Znowu problemy?

Zbliżają się święta. Święta, które będą obchodzone również w Czechach, Niemczech i Słowacji. Analizę problemu już przedstawiła czeska prasa, według której można zaobserwować wzmożony ruch na granicach. Czesi chcą zaoszczędzić na świątecznych zakupach, więc w kolejnych dniach będzie ich mnóstwo przy polskich sklepach. A skoro wybiorą się do nas na zakupy, to pewnie też ustawią się po nasze paliwo.

Genialne – ten kierowca znalazł sposób na to, jak nie wydawać pieniędzy na paliwo! Skorzystacie?

Mówimy o Czechach, ale to samo dotyczy Niemiec i Słowacji. Niemal wszystkie produkty spożywcze są u nas tańsze. Ogromne różnice widać chociażby jeśli chodzi o cenę mięsa, czy ziemniaków. W niektórych przypadkach mówimy nawet o dwukrotności, czy trzykrotności ceny. Za podstawowe zakupy mogą u nas zapłacić mniej. W przypadku większych zakupów, takich przed świętami, mało kto z terenów przygranicznych będzie się wahał.

Kup teraz – opony w mega promocji!

A samo paliwo? Posługujemy się jeszcze oficjalnymi cenami za zeszłą środę – wyłącznie dla przykładu. W Polsce benzyna kosztowała wtedy średnio 6,52 zł za litr. W Słowacji 8,18 zł, w Czechach 8,44 zł a w Niemczech 9,28 zł. A diesel? Polska 7,29 zł, Słowacja 8,04 zł, Czechy 8,96 zł, Niemcy 9,56 zł. Różnica jest potężna. Właśnie z tego powodu zapowiadane jest oblężenie polskich sklepów i stacji. Kto wie, czy po raz kolejny nie doprowadzi to do chwilowego wyczerpania zapasów.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News