PILNE: Ceny paliw znikną! Nie będziesz wiedział ile kosztuje diesel, benzyna i LPG. Dowiesz się dopiero przy płaceniu?

PILNE: Ceny paliw znikną! Nie będziesz wiedział ile kosztuje diesel, benzyna i LPG. Dowiesz się dopiero przy płaceniu?

ceny paliw diesel benzyna lpg stacja paliw (3)

Podaj dalej

Wszystko wskazuje na to, że ze stacji znikną ceny paliw. To oznacza, że kierowca teoretycznie nie będzie wiedział, ile kosztuje diesel, benzyna, czy LPG. Co to ma na celu i… czy ma to w ogóle jakikolwiek sens?

Ceny paliw, pokazane np. bliżej drogi, na tablicy, to poniekąd element wyrównywania szans i zdrowej konkurencji. Masz prawo zobaczyć ile aktualnie w danym miejscu kosztuje diesel, benzyna, czy LPG i zadecydować, gdzie chcesz zatankować. Nie od dzisiaj wiadomo, że poszczególne stacje paliw różnią się cenami, a nie każdy lubi przepłacać.

ceny paliw diesel benzyna lpg stacja paliw
fot. pixabay

Wyobrażacie sobie co by było, gdyby tych tablic informacyjnych nie było? Jedziesz samochodem i po prostu zjeżdżasz na pierwszą lepszą stację… no bo dlaczego nie. Na taki pomysł wpadli nasi sąsiedzi, Niemcy. Chociaż tablice informacyjne nie znikną całkowicie, to nie będzie na nich informacji ile kosztuje poszczególny rodzaj paliwa. Więc tak czy inaczej, nie będziemy wiedzieli za ile tankujemy?

Będzie tam za to inna informacja. Mianowicie, koszt przejechania 100 km z uwzględnieniem typu pojazdu. To znaczy, że na tablicy pokaże się koszt przejechania 100 km samochodem z silnikiem typu diesel, benzynowym, na gaz… oraz oczywiście samochodem elektrycznym. I o to w tym całym zamieszaniu tak naprawdę chodzi. To zmiana przepisów, którą w sumie można by nazwać kampanią reklamową na rzecz elektryków.

ceny paliw diesel benzyna lpg stacja paliw

Szkoda gadać… elektryki to zbawienie – oczywiście

Eksperci nie mają wątpliwości, że ceny, które pojawią się na niemieckich stacjach paliw, są czysto teoretyczne i lekko niewiarygodne. Natomiast oczywiście musiało wyjść tak, żeby jeżdżenie elektrykami wydawało się najtańsze. Dokładnie o to chodzi – człowiek ma zobaczyć taką informację i pomyśleć, że jeżdżenie elektrykiem będzie go mniej kosztowało. A potem kupić elektryka…

ceny paliw diesel benzyna lpg stacja paliw
fot. pixabay

Jest co najmniej kilka kwestii, które świadczą o ułomności takiej specyficznej formy promocji. Przede wszystkim, nikt na tej tablicy nie napisał, ile kosztują auta elektryczne. Trzeba by napisać tam „drukowanymi”, pogrubionymi literami, że samochód elektryczny jest jakieś dwa albo trzy razy droższy od jego odpowiednika benzynowego, czy dieslowskiego. Myślę, że to w tej materii jedna z najważniejszych informacji. Potem można sobie liczyć, kiedy ten zakup się zwróci, bo przejechanie 100 kilometrów elektrykiem będzie podobno 2 euro tańsze…

Można by też dodać jakie zanieczyszczenie planety wytwarza produkcja samochodu elektrycznego. To znaczy… dodać jakie zanieczyszczenie wytwarza produkcja elektryka, w porównaniu do auta spalinowego. Kilka razy większe. Można również zaprezentować zdjęcia z elektrowni, z których buchają kłęby czarnego dymu. No bo skąd bierze się niby prąd? Ktoś go kopie z ogródka do wiaderka? Jakoś trzeba go wytworzyć.

fot. pixabay

To kontrowersyjne

Skupianie się wyłącznie na jednej zalecie, bez jakiejś logicznej kampanii edukacyjnej, jest dosyć kontrowersyjne. Mam wrażenie, że wiele osób bez opamiętania chwali elektryki powtarzając największe slogany reklamowe, kompletnie zapominając o wadach. No cóż – nie mnie się w to mieszać. Każdy powinien zachować swój rozum i sam ocenić, jakim autem chce jeździć.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News