Piesi jednak bez pierwszeństwa na pasach? Jeśli to zrobisz, dostaniesz mandat. Ludzie nie znają tego przepisu

Od pewnego czasu piesi mają pierwszeństwo na przejściach dla pieszych. Sam przepis wiele osób nazywa wprost – kuriozalny. Bez wątpienia ma on swoje plusy i minusy. Musimy też wiedzieć, jak go zinterpretować. Nie każdy to potrafi, bo ludzie generalnie nie znają przepisów. Opierają swoją wiedzę o to, co od kogoś usłyszą, albo przeczytają w internecie, a nie o przepisy ruchu drogowego. A ustawa potrafi zaskoczyć.

pieszy piesi mandat
Podaj dalej

Piesi jednak bez pierwszeństwa?

Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście” – mówi Art. 26 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Wynika z niego, że owszem – piesi na pasach mają pierwszeństwo przed samochodami. Ale nie zawsze – to tak nie działa.

pieszy piesi mandat
fot. pixabay

Art. 14. w pewnym sensie podaje nam kilka ważnych szczegółów. Otóż ten sam pieszy – który teoretycznie ma pierwszeństwo – ma też konkretne zakazy. Pieszemu zabrania się „wchodzenia na jezdnię lub drogę dla rowerów bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych, spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi”. Nawet jeśli to są pasy i nawet jeśli masz pierwszeństwo, nie możesz wtargnąć pod samochód, albo ot tak wejść sobie na jezdnię zza jakiejś przeszkody, która ogranicza widoczność.

Dalej ustawa mówi o tym, że nie wolno zwalniać kroku lub zatrzymywać się bez uzasadnionej potrzeby, przebiegać bez jezdnię, czy korzystać z telefonu, lub innego urządzenia elektronicznego. Możesz mieć pierwszeństwo, ale to w takiej sytuacji kompletnie niczego nie zmienia. Jeśli złamiesz przynajmniej jeden z tych przepisów i tak dostaniesz za to mandat. Dlatego nie warto ślepo wierzyć w to, co od kogoś usłyszysz, albo co gdzieś przeczytasz. Warto przede wszystkim słuchać zdrowego rozsądku… i czytać przepisy.

Artykuł na wszystko…

Art. 3. ustawy Prawo o ruchu drogowym mówi, że „uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę”. Natomiast to jeszcze nie wszystko…

Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do osoby znajdującej się w pobliżu drogi, jeżeli jej zachowanie mogłoby pociągnąć za sobą skutki, o których mowa w tym przepisie” – mówi dalej ustawa. Więc to nie jest tak, że chodzi tutaj o kierowców. Przynajmniej nie tylko o nich. Bo chodzi również o rowerzystów, użytkowników hulajnóg, pieszych i wszystkich innych uczestników ruchu drogowego. Wystarczy, że znajdujesz się w pobliżu drogi i jeśli zrobisz coś złego, to już możesz zostać ukarany z tego artykułu.

Dostaniesz za to mandat

Przepisy nie mówią mogą jednoznacznie wszystkiego sprecyzować. Nie może być artykułu na wszystko. Natomiast to nie oznacza, że na przykład możesz rzucać butelkami w samochód, malować usta podczas przechodzenia przez pasy patrząc w lusterko, czy przechodzić przez jezdnię na rękach. Jak pisałem przed momentem – nie ma przepisu, który by tego konkretnie zakazywał. Ale jest Art. 3., który tak czy inaczej pozwoli za to ukarać mandatem. Warto mieć to na uwadze.

Przeczytaj również