Paliwo będzie jeszcze droższe! Dlaczego? Czy to wina naszych rządzących? To bardzo niewygodne dane

Paliwo będzie jeszcze droższe! Dlaczego? Czy to wina naszych rządzących? To bardzo niewygodne dane

paliwo diesel benzyna kursy walut dolar euro frank ropa naftowa

Podaj dalej

Paliwo w Polsce jest bardzo drogie. To fakt, z którym nie ma nawet co dyskutować. Gdzie szukać winnych tej drożyzny? Czy jest to problem międzynarodowy, ogólny, czy może zawaliliśmy w tej sprawie wewnętrznie?

Benzyna kosztuje w Polsce aktualnie 6,29 zł a diesel 7,16 zł. Jest koszmarnie drogo. Zapewne znajdzie się ktoś, kto powie, że przecież kilka miesięcy temu paliwo było za 8 zł, więc teraz jest o wiele tańsze. No tak, ale równie dobrze można powiedzieć, że w lutym tankowaliśmy za 5 zł, więc teraz jest o ponad 2 zł drożej. Punkt widzenia zależy od wielu czynników… i pewnie od opcji politycznej, którą popieramy.

paliwo diesel benzyna kursy walut dolar euro frank ropa naftowa
fot. freepik.com – aksakalko

Fakty są takie, że paliwo jest drogie. Jest zdecydowanie za drogie. A przecież od początku września ropa naftowa nawet raz nie przebiła bariery 100 dolarów za baryłkę. Ba, przecież w ubiegłym tygodniu kosztowała już 82 dolary za baryłkę. Tak tanio po raz ostatni było dawno przed wojną, 9 stycznia. A wcześniej, jeszcze w październiku ubiegłego roku. Czy ktoś wtedy widział na dystrybutorach cenę 7,16 zł za litr?

No nie, oczywiście nikt takiej ceny nie widział, bo wtedy ludzie wpadali w szaleństwo, kiedy cena zbliżała się w ogóle do 6 zł. Teraz jest ponad 7 zł i wszyscy uważają, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Chociaż realnie patrząc, absolutnie żaden wskaźnik nie wskazuje na to, że paliwo powinno być tak drogie. I z jakimkolwiek okresem by tego nie porównać, nie analizować – te ceny są po prostu abstrakcyjne i oderwane od rzeczywistości.

paliwo diesel benzyna kursy walut dolar euro frank ropa naftowa
fot. freepik.com – Kamiphoto

Problem wewnętrzny?

Jest pewna kwestia, która w dużej mierze jest wyłącznie kwestią wewnętrzną. To coś, czego nie da się zwalić na barki innych krajów. Mianowicie, koszmarnie słaby złoty. Niewiarygodne jest to, że w październiku ubiegłego roku dolar kosztował gdzieś w okolicach 3,90 zł. Jeszcze w czerwcu tego roku było to 4,25 zł. Tymczasem, w ubiegłym tygodniu dolar przebił psychologiczną barierę 5 zł. Nie do końca rozumiem – co tu się najlepszego wydarzyło?

paliwo diesel benzyna kursy walut dolar euro frank ropa naftowa
fot. freepik.com – MrDm

Ukochany niegdyś przez Polaków frank szwajcarski? W październiku ubiegłego roku kosztował 4,25 zł. W czerwcu tego roku w okolicach 4,40 zł. Teraz kosztuje 5,05 zł. Zresztą euro też podrożało – o jakieś 30 groszy względem czerwca. To nie jest kwestia tego, że ktoś się na nas uwziął. Po prostu – złoty jest słaby. Tragiczne po części jest to, że nawet rosyjski rubel umocnił się na tle złotego. To kto tu jest w stanie wojny i na kogo nakładane są sankcje z całego świata?

Rubel nie był tak drogi od lat. Euro i dolar też nie były takie drogie… nigdy. I kogo to waszym zdaniem jest wina? Dlaczego każda waluta świata wydaje się mocniejsza od złotego? Bo złoty jest tak słaby? Smutne to, przykre. A my z każdym dniem za wszystko będziemy płacić więcej i więcej.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News