Niedorzeczne ceny paliw. Te prognozy są wręcz śmieszne. Diesel i benzyna przekroczą kolejną barierę

Niedorzeczne ceny paliw. Te prognozy są wręcz śmieszne. Diesel i benzyna przekroczą kolejną barierę

ceny paliw diesel benzyna

Podaj dalej

Ceny paliw, które obserwujemy na stacjach, stają się coraz bardziej niedorzeczne. Jeszcze bardziej niedorzeczne są prognozy, którymi starają się nas karmić niektóre portale. Diesel i benzyna przekroczą kolejną barierę i stanie się to szybciej, niż się wam wydaje.

Przeglądając sieć natrafiłem na artykuł „WP”, w którym to prognozuje się, że ceny paliw przekroczą barierę 8 zł na przełomie marca i kwietnia. W dalszej części artykułu mamy też wypowiedzi eksperta „e-petrol”, który podkreśla, że ropa naftowa może w marcu dobić do poziomu 150 dolarów za baryłkę i że to wkrótce przełoży się na ceny. Benzyna ma kosztować ponad 7 zł a diesel? No cóż, z jednym na pewno wypada mi się nie zgodzić.

ceny paliw diesel benzyna
fot. pixabay

Według mnie nie ma niczego takiego, jak przekroczenie bariery 8 zł na przełomie marca i kwietnia. Ustalmy sobie jedno – paliwo przebije tę kolejną psychologiczną barierę zdecydowanie wcześniej. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości, bo codziennie staram się skrupulatnie sam sprawdzać na okolicznych stacjach ile kosztuje paliwo. I widzę to, w jakim tempie te ceny rosną. I na przełomie marca i kwietnia może być już zdecydowanie, zdecydowanie drożej.

Dziś rano na pierwszej stacji z brzegu benzyna kosztowała już 6,88 zł. Dodam tylko, że 6 dni temu tankowałem za 6,20 zł. Rozumiecie to – w ciągu 6 dni benzyna podrożała o 68 groszy. Ale to i tak nic, bo najważniejsze dzieje się przy dieslu. O ile te 6 dni temu diesel kosztował 6,50 zł za litr, tak już dzisiaj rano kosztował 7,46 zł. 96 groszy więcej. Drożejąca z każdym dniem ropa nie zwiastuje żadnego wyhamowania wzrostów tych cen.

ceny paliw diesel benzyna
fot. pixabay

Jaki przełom marca i kwietnia? To kwestia paru dni…

Ceny rosną w zastraszającym tempie. W ubiegłym tygodniu sam pokusiłem się o prognozę. Moja prognoza była taka, że diesel na stacjach przebije granicę 8 zł za litr jeszcze do końca tego tygodnia. I patrząc na to, co się dzieje dookoła, myślę, że się jakoś bardzo nie pomylę. O ile w ogóle się pomylę, bo to nie jest w tym przypadku oczywiste. Skoro widzę codziennie, że paliwo drożeje o 15, czy 20 groszy, to wybaczcie, ale nie wierzę w te prognozy ekspertów.

Nie chcę sobie nawet wyobrażać tego, co będzie, jeśli ceny paliw nadal będą rosły w takim tempie. A drożejąca ropa – nawet do tego prognozowanego poziomu 150 dolarów za baryłkę – będzie te zwyżki cen uzasadniała. Kierowcy diesla muszą się przygotować na to, że wkrótce zapłacą 8 zł za litr paliwa. I nie będzie to na przełomie marca i kwietnia. To będzie na przełomie tego i kolejnego tygodnia. Im szybciej to zrozumiemy, tym ból i niczym nieuzasadniony szok będzie mniejszy.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News