Nawigacja w samochodzie to standard. Za jej używanie możesz dostać mandat – i to bardzo wysoki

Nawigacja w samochodzie to standard. Za jej używanie możesz dostać mandat – i to bardzo wysoki

internet odliczenie dla domu i samochodu

Podaj dalej

Nawigacja to pewnego rodzaju stały, obowiązkowy niemal element wyposażenia samochodu. Nawet jeśli nasze auto nie ma wbudowanej takiej nawigacji, to każdy ma takową w telefonie. Używamy jej niemal codziennie. Takie urządzenie może być przydatne nawet na drodze, którą dobrze znamy i wiemy, w jaki sposób zajechać do celu. Czy wiedziałeś, że za używanie nawigacji można dostać wysoki mandat?

Przyznajcie sami, nie wyobrażacie sobie życia bez nawigacji samochodowej, prawda? Nie piszę tutaj nawet o specjalnym urządzeniu kupowanym do samochodu, albo o nawigacji wbudowanej w system. Mowa chociażby o aplikacji w telefonie, takiej jak Google Maps, albo Yanosik. Wszyscy je posiadamy i wszyscy z nich korzystamy. Chociażby w celu… nawigacji. Po prostu, potrzebujemy dostać się z punktu A do punktu B. Odpalamy sprzęt i nawigacja prowadzi nas prosto do celu, proste!

nawigacja mapy telefon aplikacja google maps yanosik mandat
fot. pixabay

Ale te aplikacje mają też wiele innych funkcji. Jedną z najważniejszych jest chyba ogólnie rozumiane ostrzeganie. Urządzenie może nas ostrzec przed patrolem policji, przed fotoradarem, przed korkami albo przed remontami na drodze. Raz, że dzięki temu możemy uniknąć wysokiego mandatu, bo wiemy, gdzie należy szczególnie uważać… to jeszcze wiemy, gdzie się korkuje, przez co możemy błyskawicznie wybrać sobie inną drogę i zaoszczędzić sporo czasu. To naprawdę kapitalna sprawa.

Od 9 stycznia przegląd techniczny po nowemu? Tych zmian kierowcy od lat boją się najbardziej

Zresztą – nie muszę chyba nikomu tego tłumaczyć. Kto z nas nie korzysta z nawigacji? Kto w ogóle wyobraża sobie jazdę samochodem w trochę dalszą podróż bez załączonej nawigacji? Jasne, możesz dojechać po znakach gdzieś w okolice miasta, ale co dalej? Jak później poruszać się po mieście, aby trafić do celu? Aktualnie kompletnie nie musisz o tym myśleć. Ustawiasz sobie w aplikacji konkretny adres i po prostu jedziesz przed siebie, skręcając tam, gdzie pokazuje ci ekran telefonu.

nawigacja mapy telefon aplikacja google maps yanosik mandat
fot. pixabay

Mandat za nawigację?

Ale czy za korzystanie z nawigacji można dostać mandat? I to całkiem wysoki? Otóż okazuje się, że jak najbardziej tak. Art. 45. ustawy Prawo o ruchu drogowym, ustęp 2, punkt 1. mówi o tym, że „Kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku”. Tak więc – zależy w jaki sposób korzystasz z tej nawigacji. Jeśli jest ona ustawiona w aplikacji na telefonie, a ty trzymasz go w ręku i coś zmieniasz, dostaniesz mandat.

Kolejna zmiana przepisów! Gotówka wycofywana z przestrzeni publicznej? Zaczyna się rewolucja…

A co, jeśli masz telefon umieszczony w chwytaku pod szybą? Wtedy korzystanie z niego nie wymaga trzymania go w ręku. Wtedy wszystko jest dozwolone? Art. 3. tej samej ustawy mówi o tym, że „Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę.

Masz taką kartę? Z nią możesz do końca życia jeść za darmo w McDonald’s. Wiedziałeś o tym?

Więc czysto teoretycznie nawet jeśli nie trzymamy telefonu w ręku, to i tak korzystanie z niego może zostać potraktowane jako niezachowanie ostrożności. Jeśli sobie ustawimy nawigację pod domem i nie dotykamy telefonu aż do celu, wszystko jest w jak najlepszym porządku. Ale jeśli zmieniamy coś na telefonie jadąc 130 km/h autostradą, to sprawa wygląda już trochę inaczej.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News