Na drogach wciąż zachowujemy się jak dzikie zwierzęta. Każde wyprzedzanie, czy zajechanie drogi to zniewaga [WIDEO]

Na drogach wciąż zachowujemy się jak dzikie zwierzęta. Każde wyprzedzanie, czy zajechanie drogi to zniewaga [WIDEO]

Podaj dalej

Cały czas można odnieść wrażenie, że polskie drogi do dżungla, a kierowcy to dzikie zwierzęta. Boli nas wyprzedzanie, każde małe zajechanie drogi. Wszystko jest powodem do kłótni, zajeżdżania sobie drogi i agresji. Co to ma być?!

Na tym nagraniu teoretycznie nic złego się nie stało. Takich wydarzeń na polskich drogach pewnie są tysiące. Niestety, wciąż zdarza się dzicz, która z wszystkiego robi wojnę. Dla takich szeryfów każde wyprzedzanie, zajechanie drogi itp. to zniewaga. Zniewaga, która wymaga zemsty, kłótni i obrażenia całego świata.

wyprzedzanie

OK, na początku powiedzmy sobie wprost – błąd popełnił tutaj kierowca Mercedesa. Jakby miał gdzieś znaki i linie na drodze. Nagle ot tak zajechał po prostu drogę kierowcy z wideorejestratorem. Wtedy pojawił się klakson i w sumie na tym cała sytuacja powinna się zakończyć. Klakson użyty w sumie OK, kierowca Mercedesa być może po prostu nie widział drugiego kierowcy. Jeden klakson, powinien przeprosić awaryjnymi i po temacie.

Ale wtedy co, nasz bohater przeciągnął klakson przez kilka dobrych sekund, a potem cały czas mrugał na kierowcę Mercedesa długimi. Co to w ogóle jest za dzicz? Potem obaj się zrównali, wyzywali od najgorszych itd. Oczywiście padła też złowroga kwestia – wszystko mam nagrane. Znak XXI wieku. Ach… co to ma być?

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News