Mandat nawet 10 tysięcy złotych i 25 punktów karnych!? Nowe przepisy – będzie o wiele drożej!

Mandat nawet 10 tysięcy złotych i 25 punktów karnych!? Nowe przepisy – będzie o wiele drożej!

obowiązkowe wyposażenie samochodu mandat gaz pieprzowy

Podaj dalej

Polski rząd szykuje zmiany w przepisach ruchu drogowego. Można będzie dostać o wiele wyższy mandat i o wiele więcej punktów karnych. O co dokładnie chodzi w pomyśle rządzących? Jak zwykle – o coś, co raczej nie zadziała.

Mandat w wysokości 10 tysięcy złotych i 25 punktów karnych za jedno przewinienie? To wydaje się nierealne – i w rzeczywistości jest, przynajmniej na razie. Natomiast mam takie wrażenie, że ktoś wymyślił sobie, że te przepisy są z gumy i można naciągać je w nieskończoność. W skrócie – robimy to samo – czyli zaostrzamy przepisy – i oczekujemy zupełnie innych efektów. Jak to ma się niby udać? 5 tysięcy nie pomoże? To może damy 10?

mandat punkty karne zmiana przepisów przepisy
fot. pixabay

Rząd proponuje, aby według nowych przepisów za najmniejsze przewinienie kierowca otrzymywał punkty karne. Nawet za przekroczenie prędkości o mniej, niż 10 km/h. W skrócie – według nowych przepisów mocniej karana ma być jazda pod wpływem alkoholu i przekraczanie dopuszczalnej prędkości. Wymyślono sobie, że kierowca maksymalnie dostanie 15 punktów karnych… i dostanie je za bardzo wiele różnych przewinień.

PILNE: Od 1 stycznia za paliwo zapłacisz tylko kartą? Gotówka nie będzie już akceptowana?

Nasuwa mi się jedno pytanie – czy to cokolwiek zmieni? Czy to w ogóle ma realnie sprawić, że poprawi się bezpieczeństwo na polskich drogach, czy jest to taki przepis, który ma dostarczyć państwu wyłącznie więcej pieniędzy z mandatów? No i więcej punktów, czyli co, mamy za dużo kierowców na polskich drogach i trzeba pozabierać trochę praw jazdy? Powiedzmy sobie wprost – to niczego nie zmienia.

mandat punkty karne zmiana przepisów przepisy
fot. pixabay

Zmiana przepisów to klapa?

Co rusz pojawiają się różnego rodzaju badania i analizy mówiące o tym, że zaostrzenie przepisów z dniem 1 stycznia nie przyniosło żadnej znaczącej poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Mówiąc w skrócie – nic się nie zmieniło. Ludzie nadal przekraczają prędkość, nadal jeżdżą pod wpływem alkoholu, nadal powodują wypadki, nadal powodują ludzkie tragedie – każdego dnia.

AKTUALIZACJA: Nowe ceny w sklepie PGG! Jest też nowość, na którą polujący na węgiel czekali [CENNIK]

To nie jest realne rozwiązywanie problemów. Chcemy się pozbyć pijanych kierowców, należy zamontować w samochodzie system łączący alkomat z zapłonem – tylko trzeźwy kierowca odpali auto. Jeśli mamy jakieś zakręty śmierci, gdzie jest zbyt wiele wypadków, to trzeba postawić tam fotoradar. Jeśli nadal ludzie nie zwalniają przed przejściami dla pieszych, to trzeba ustawić tam progi zwalniające. I tak dalej – jest mnóstwo zmian, które realnie na coś wpłyną. A nie tylko wydrenują portfele kierowców.

Jeśli wypijesz alkohol, tyle czasu musisz odczekać, aby znów prowadzić samochód. Wiedziałeś o tym?

Ale prędkość? No cóż – ciężko się spodziewać, aby kierowca, który od zawsze jeździł po autostradzie 170 km/h a po drodze ekspresowej 140 km/h, nagle jeździł 90 km/h… Po prostu – kierowcy zawsze będą jeździć za szybko. Prawda jest taka, że większość jeździ tak, jak się jej podoba. Zwalnia się tylko przed fotoradarem, albo tam, gdzie zawsze stoi policja. I zmiana przepisów nic nie zmieni! Ludzie dalej będą jeździć po swojemu. Nawet jeśli będzie im groził mandat 10 tysięcy złotych i 25 punktów karnych. Nadal zwolnią przed fotoradarem, albo patrolem i dalej pojadą swoim tempem.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News