Majówka przyniesie absolutny paraliż? Premier chce uratować sytuację. Przygotujmy się na najgorsze

Majówka przyniesie absolutny paraliż? Premier chce uratować sytuację. Przygotujmy się na najgorsze

ubezpieczenie oc

Podaj dalej

Majówka może przynieść absolutny paraliż polskiego nieba. Wszyscy ci, którzy mają zaplanowane loty na pierwsze dni maja, mogą czuć zagrożenie. Właśnie takie są skutki nieprzemyślanego i kompletnie niezrozumiałego cięcia płac…

Wielkimi krokami zbliża się uwielbiana przez Polaków majówka i zarazem długi weekend. Wiele osób przeznaczy ten okres na wypoczynek – niektórzy za granicą. To znaczy takie przynajmniej są ich plany. One mogą ulec drastycznej zmianie i ci ludzie zostaną jednak w domu. Polskie niebo jest zagrożone. Na razie problem dotyczy głównie Warszawy i Modlina, ale kto wie… wkrótce może rozlać się na cały kraj.

majówka paraliż kontroler lotu
fot. pixabay

Konflikt między kontrolerami lotów i Polską Agencją Żeglugi Powietrznej trwa. Ci drudzy chcą obciąć wynagrodzenia kontrolerom, a ci w oczywisty sposób nie chcą się na to zgodzić. Kontrolerzy nie podpisali dokumentów, a to oznacza, że teoretycznie ich umowy o pracę zakończą się z dniem 30 kwietnia. Już teraz z pracy odeszło 44 kontrolerów, a 30 kwietnia odejść ma kolejnych 136. Dodajmy, że chodzi o kontrolerów pracujących na lotniskach w Warszawie i Modlinie.

Putin nie może w to uwierzyć – ogromne problemy. Przez to benzyna i diesel w Polsce potanieją?

Zastanawiacie się, czy do duża liczba? Tak – oznacza to ni mniej, ni więcej tyle, że do 30 kwietnia odejdzie 84% kontrolerów lotów pracujących na lotniskach w Warszawie i Modlinie. To 30% personelu w skali całego kraju – podaje „tvn24”. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że to może oznaczać paraliż. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, 1 maja czeka nas katastrofa…

majówka paraliż kontroler lotu
fot. pixabay

Problem jest wyraźny…

Problem na pewno istnieje. Kontroler lotów – praca obarczona ogromną odpowiedzialnością i potwornym stresem. Od każdej najmniejszej decyzji kontrolera zależy życie setek, tysięcy ludzi w samolotach. Nikt nie weźmie takiej odpowiedzialności na barki „za darmo”. Od miesięcy mówiło się o tym, że kontrolerzy zarabiają za mało. Ile razy mówiło się o tym, że kontrolerzy zasypiali na miejscu pracy. Były zasłabnięcia. Tymczasem, ktoś wpadł na pomysł, aby tym kontrolerom jeszcze bardziej uciąć płacę.

Kup teraz – opony w mega promocji!

Teoretycznie mówi się, że w Warszawie kontroler zarabia 32-33 tysiące zł brutto miesięcznie. Poza Warszawą ok. 21 tysięcy. Związki zawodowe mają na ten temat inne zdanie. W praktyce kontrolerzy mają średnio zarabiać ok. 15 tysięcy zł brutto, co daje jakieś 10 tysięcy zł „na rękę” – podaje „Business Insider”. I w tym momencie należy się zastanowić – czy warto? Czy warto szargać zdrowie, nerwy, brać na barki tak niewyobrażalną odpowiedzialność i życie tysięcy ludzi za 10 tysięcy złotych miesięcznie?

majówka paraliż kontroler lotu
fot. pixabay

Nie jestem ekspertem, ale „po mojemu”, to i PAŻP i rząd powinny zrobić wszystko, aby ci kontrolerzy jednak w pracy zostali. „Business Insider” podaje interesujące dane. W każdym naborze na kontrolera zgłasza się nawet do 2,5 tysiąca kandydatów. Licencję robi… średnio 12-13 z nich. Szkolenie trwa około 2 lat, a jego koszt to od 600 tysięcy do 1 miliona złotych. Albo ktoś się opamięta i zadba o tych ludzi, albo od 1 maja czeka nas paraliż warszawskich lotnisk. A później pewnie i pozostałych…

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News