Koszmar! W Polsce też zabraknie paliwa? Eksperci tłumaczą najgorszy scenariusz. Diesel będzie pierwszy?

Koszmar! W Polsce też zabraknie paliwa? Eksperci tłumaczą najgorszy scenariusz. Diesel będzie pierwszy?

diesel brak paliwa kryzys transport kierowcy (3)

Podaj dalej

Czy w Polsce też zabraknie paliwa? Scenariusz, który wydarzył się w Wielkiej Brytanii, jest możliwy u nas? Czy w naszym kraju diesel też nagle zniknie, bądź też inaczej – nie będzie komu go rozwozić po stacjach paliw?

Wielka Brytania przeżywa obecnie potworny kryzys transportowy. Diesel skończył się parę tygodni temu. Chociaż określenie skończył się może nie do końca pasuje. Paliwa jest dosyć – kraj posiada zapasy, rezerwy, więc pod tym względem wszystko jest OK. Skończył się na stacjach paliw. Najgorsze jest to, że na wyspach zabrakło kierowców. Większość z nich odeszła z pracy. Wpływ miał na to m.in. brexit oraz pandemia koronawirusa.

diesel brak paliwa kryzys transport kierowcy
fot. pixabay

Wpływ miała też zmiana przepisów, która bardzo mocno obniżyła stawki kierowcom. Ci powiedzieli wprost – wypisujemy się z tego. Jednocześnie wielu z nich twierdzi, że byłaby w stanie wrócić do pracy, gdyby stawki były normalne. Więc może nie do końca problemem jest sam brexit i pandemia. Być może one stały się dobrą wymówką dla rządu, aby jakoś usprawiedliwić kryzys i jednocześnie nie brać go na własne barki.

W taki oto sposób zabrakło kierowców i rozpoczął się być może nawet największy kryzys transportowy w historii Wielkiej Brytanii. To nie jest kwestia kilkuset kierowców – nagle zabrakło ich ponad 25 tysięcy! Na półkach sklepowych brakuje produktów, brakuje też paliwa na stacjach. Część z nich została zamknięta, na części „porcje” paliwa są dawkowane. Do transportu dóbr powołane zostało wojsko. Żołnierz za kierownicą cysterny, czy ciężarówki, nie powinien być tam teraz zatem zadziwiającym widokiem.

fot. pixabay

Czy to samo może się wydarzyć w Polsce?

Podaliśmy co najmniej trzy przyczyny brytyjskiego kryzysu. W Polsce występuje aktualnie wyłącznie jedna, chociaż pandemia z drugiej połowy 2021 roku to już kompletnie inne zjawisko, niż ta z początku 2020 roku. Wszystko już działa nieco inaczej – przede wszystkim… działa! Pandemia nie jest problemem, więc teoretycznie odpadają wszystkie możliwe przyczyny, przez które zawalić mogłaby się branża transportowa tak, jak stało się to na wyspach.

Ale sprawa nie do końca wygląda tak kolorowo. Według ekspertów w Polsce coraz większa liczba kierowców zawodowych woli pracować jako np. kurier, czy też dostawca. Kierowców zawodowych chętnych na wielodniowe, długie wyjazdy, zaczyna brakować. Aktualnie widma wielkiego kryzysu transportowego na pewno nie ma. Natomiast należy mieć na uwadze właśnie to, że kierowców zaczyna powoli brakować.

diesel brak paliwa kryzys transport kierowcy
fot. pixabay

Coraz częściej słyszy się o brakach kadrowych również w luźnych rozmowach. Kierowca potrzebny na już, z dobrymi warunkami finansowymi, może nawet nie jeden, a dwóch, albo pięciu. Wiele firm ma taki problem, że maszyn, sprzętu jest wystarczająco dużo… ale nie ma kierowców. Oczywiście nie wszędzie, ale jak mówiłem, coraz częściej się o tym słyszy. Do kryzysu na razie jest bardzo daleko. Wszystko funkcjonuje jak należy. Natomiast… gdzieś tam świta to, że w dłuższej perspektywie ludzie nie będą chcieli wykonywać tego – jakkolwiek by na to nie patrzeć – dosyć stresującego i wymagającego zawodu.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News