Kontrole na granicy ze Słowacją. Co grozi za nielegalne przekroczenie? Lepiej na to uważać… Tam też!

Od środy 4 października na granicy ze Słowacją przywrócono kontrole. Oczywiście nie na wszystkich przejściach. Pozostałe są po prostu zamknięte. Zapanował chaos. Ludzie sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu i nie widzą w nim większego sensu. Wylała się fala krytyki. W pewnym sensie słusznej. Kwestia samych kontroli wydaje się oczywista w świetle tego, co się ostatnio dzieje. Ale zamknięcie?

granica granice polska słowacja kontrole
Podaj dalej

Kontrole na granicy ze Słowacją. Co musisz wiedzieć?

Przejścia graniczne, przez które można przekraczać granicę, to drogowe przejścia Barwinek i Radoszyce (woj. podkarpackie), Muszynka, Piwniczna Zdrój, Jurgów i Chyżne (woj. małopolskie), Korbielów i Zwardoń (woj śląskie). Kolejowe przejścia graniczne ze Słowacją to Łupków (Podkarpackie), Muszyna (Małopolskie) i Zwardoń (Śląskie)” – czytamy na portalu Business Insider w artykule, który dokładnie opisuje całe zamieszanie. Sprawa budzi nie małe kontrowersje.

granica granice polska słowacja kontrole
fot. pixabay

W wielu miejscach Polski zapanował chaos. Po zdecydowanej interwencji burmistrza Muszyny Jana Golby dla ruchu samochodów otwarte zostało również przejście Leluchów – Circ. „Burmistrz wyjaśnił, że przejście graniczne w Leluchowie ma swoją specyfikę. Tutaj skumulowanych jest wiele działalności gospodarczych funkcjonujących po obu stronach granicy” – czytamy na portalu „turystyka.wp.pl”. Zastanawiam się, czy tego samego nie można by napisać dosłownie o każdym przejściu granicznym?

Dla mieszkańców terenów przygranicznych jest to coś absolutnie oczywistego. Wiem to z własnego doświadczenia, bo sam mieszkam na takim terenie. Zamknięcie przejścia granicznego w mojej okolicy komplikuje mi życie. Zakładam, że to samo mogą powiedzieć wszyscy inni przedstawiciele tych terenów. Pytanie, dlaczego w ogóle te przejścia zostały zamknięte? Czymś normalnym jest przywrócenie kontroli granicznych, jeśli jest taka potrzebna. Owszem. Przyjeżdżasz, pokazujesz dokumenty i jeśli wszystko jest w porządku, jedziesz dalej. Ale zamknięte przejścia?

Co dalej?

W tym momencie otwartych jest 11 przejść pieszych. Są to kolejno: Ożenna (Podkarpackie), Konieczna, Leluchów, Niedzica, Łysa Polana, Chochołów i Winiarczykówka (Małopolskie), Ujsoły, Bór, Zwardoń i Jaworzynka – podaje Business Insider. I to rodzi kolejny problem, o którym większość osób nie ma nawet pojęcia. Nieświadomie mogą zrobić coś, za co będą groziły im bardzo poważne konsekwencje. O czym tutaj dokładnie mowa? Na co trzeba uważać?

Otóż niedozwolone jest przekraczanie jakichkolwiek innych przejść granicznych, nawet tych tzw. turystycznych. Każdy taki przypadek zostanie uznany za nielegalne przekroczenie granicy. To zapowiedziała Straż Graniczna. O czym tutaj mowa? Pamiętać muszą o tym chociażby wszyscy, którzy wybierają się w Tatry. Jak już wspominałem, niedozwolone jest przekraczanie granicy na przejściach turystycznych. A więc i tych w Tatrach. Wystarczy wybrać się na Rysy i o takie przekroczenie granicy nie trudno. Część głównej grani Tatr to tak naprawdę polsko-słowacka granica.

Jakie są konsekwencje?

Za nielegalne przekroczenie granicy grozi grzywna, kara ograniczenia wolności, lub pozbawienia wolności do lat 2. Jeśli dokonamy tego przy użyciu przemocy, groźby, czy podstępu, karą jest pozbawienie wolności do lat 3. W przypadku organizowania innym osobom przekraczania granicy wbrew przepisom, grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Tyle na ten temat mówi Kodeks Karny. Warto to sobie wszystko zapamiętać i uważać na kontrole.

Przeczytaj również