Kobiecie w szpitalu umierał ojciec. Taksówkarz za 21-kilometrowy kurs skasował ją prawie 600 zł

Kobiecie w szpitalu umierał ojciec. Taksówkarz za 21-kilometrowy kurs skasował ją prawie 600 zł

taxi taksówkarz gdynia gdańsk szpital na zaspie (2)

Podaj dalej

To sytuacja, którą trudno w jakikolwiek sposób wytłumaczyć. To, co zrobił tutaj taksówkarz… ciężko wyjaśnić w kulturalny sposób, bez używania epitetów i przekleństw. Ciężko się nie zdenerwować i nie „rzucić mięsem”.

Całe zdarzenie miało miejsce 21 grudnia. Pani Joanna wracała z pracy, kiedy dostała telefon ze szpitala. Okazało się, że jej ojciec umiera. Pielęgniarka przekazała jej, aby szybko przyjechała na miejsce. 60-latka wysiadła z autobusu na dworcu w Gdyni i wzięła pierwszą lepszą taksówkę, aby dojechać do szpitala w Gdańsku na Zaspie – podaje serwis „trójmiasto.pl”.

taxi taksówkarz gdynia gdańsk szpital na zaspie
fot. pixabay

Wtorek, przed godziną 16 – wydaje się, że obowiązują normalne stawki. Sama kobieta twierdzi, że nie dostała informacji o droższym kursie, a dopiero w trakcie jazdy, w Sopocie, taksówkarz poinformował o zmianie taryfy – nie powiedział jednak na jaką. Wcześniej przekazała mu dlaczego się spieszy. Jak mówi sama kobieta – myślała o tym, że jedzie do umierającego ojca, a nie o tym, ile przyjdzie jej zapłacić za kurs.

Na miejscu okazało się, że kierowca zażądał opłaty w wysokości… 595 zł. Tłumaczył się, że stawki w Gdyni nie są regulowane, że w Sopocie i Gdańsku obowiązuje inna taryfa, że trzeba pokryć koszt jego powrotu do Gdyni itd. Mało tego, taksówkarz nie posiadał terminala, więc kobieta musiała szukać bankomatu, aby wypłacić gotówkę. Pożegnać się z ojcem nie zdążyła – zmarł kilkanaście minut przed jej przybyciem – podaje „trójmiasto.pl”.

taxi taksówkarz gdynia gdańsk szpital na zaspie
fot. pixabay

Serwis przekazuje także, że firma początkowo nie miała sobie nic do zarzucenia i twierdziła, że wszystko odbyło się w 100% legalnie. Dopiero kiedy temat dostał się do mediów, firma zareagowała. Serwis „trójmiasto.pl” zamieścił oświadczenie. Tam na wstępie firma przeprosiła kobietę, następnie oświadczyła, że pieniądze zostaną jej zwrócone. Przedstawiciel stwierdził, że pracownik samowolnie zmienił stawki i już zostały wobec niego wyciągnięte konsekwencje. Konsekwencje zostaną wyciągnięte również wobec osoby, która pierwotnie nie zareagowała na informacje o nieprawidłowościach.

Źródło: trójmiasto.pl

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News