Kiedy na polskich stacjach zabraknie paliwa? Czy panika jest wskazana? Wielu z was stało się ofiarami

Kiedy na polskich stacjach zabraknie paliwa? Czy panika jest wskazana? Wielu z was stało się ofiarami

czy na polskich stacjach zabraknie paliwa

Podaj dalej

To, co wydarzyło się wczoraj w wielu miastach, miasteczkach, czy wsiach, przechodzi ludzkie pojęcie. Na stacjach brakowało paliwa. Ludzie spanikowali i ustawiali się w wielokilometrowych korkach tylko po to, aby zatankować. O co tu chodzi?

24 lutego 2022 roku przejdzie do historii. To dzień, w którym Rosja zaatakowała Ukrainę. U naszego wschodniego sąsiada rozpętała się wojna. Zdjęcia i nagrania, które do nas docierają, budzą grozę. Oczywiście większość Polaków zrobiła to, co zawsze robi w podobnych sytuacjach – spanikowała. Z jakichś zupełnie niezrozumiałych i niepojętych przyczyn do stacji paliw zaczęły się ustawiać wielokilometrowe kolejki. Czy w Polsce zabraknie paliwa?

czy na polskich stacjach zabraknie paliwa
fot. pixabay

Powiedzmy sobie wprost – to, co działo się wczoraj na stacjach paliw, to jest czyste szaleństwo. Nie wiedzieć dlaczego, ludzie nagle zaczęli się ustawiać w kolejkach do stacji. Bez żadnej wyraźnej przesłanki, bez żadnych konkretnych powodów. A jak zaczęli robić to jedni, to po chwili przyłączyli się drudzy. Książkowy przykład owczego pędu, czyli kompletnie bezmyślnego naśladowania innych osób. Nie wiedzieć po co i dlaczego…

Tyle, że ci, którzy przyjechali na stacje już nieco później, widząc wielokilometrowe kolejki, przechodzili samych siebie. Przyjeżdżali busami, z ogromnymi, 1000-litrowymi bańkami na pace, z nastoma kanistrami… Szaleństwo. Wiele stacji wprowadziło przez to limity – np. takie, że można zatankować tylko 50 litrów, albo że można zatankować pod korek, ale nie do żadnych kanistrów i innych zbiorników. To doprowadziło niektórych do furii.

czy na polskich stacjach zabraknie paliwa
fot. pixabay

Czy w Polsce zabraknie paliwa?

Jak to wszystko podsumować? Wprost – Polacy spanikowali. Dzieje się mniej więcej dokładnie to samo, co działo się na początku pandemii, kiedy te same grupy osób masowo wykupywały ze sklepów ryż, kaszę, papier toaletowy itd. Tak, jakby jutro świat miał się skończyć. Jakby sklepy miały być odcięte od dostaw, jakby kolejnego dnia na półkach miał się nie pojawić nowy towar. Szaleństwo. Takie samo jak to, które obserwowaliśmy wczoraj.

Powiedzmy sobie wprost – nie ma absolutnie żadnej groźby, że na polskich stacjach zabraknie paliwa. Rafinerie działają normalnie, cały czas mają swoje zapasy – ba, przecież te rafinerie cały czas normalnie otrzymują ropę naftową. Kompletnie nic się nie zmieniło. Podkreślają to absolutnie wszyscy przedstawiciele branży – nie grozi nam żadne załamanie, nie grożą nam żadne przerwy w dostawach paliwa. Jeśli jesteście przekonani, że jest inaczej, to albo staliście się ofiarami dezinformacji, albo niepotrzebnie panikujecie, tak samo, jak na początku pandemii.

czy na polskich stacjach zabraknie paliwa
fot. pixabay

Oczywiście istnieje możliwość, że na kilku wybranych stacjach nagle zabraknie paliwa. Stanie się tak wtedy, kiedy wszyscy się rzucą z 1000-litrowymi bańkami i kanistrami i z niewyjaśnionej przyczyny będą lać paliwo do każdego zbiornika, który znajdą pod ręką. Wtedy owszem – paliwa na konkretnej stacji może zabraknąć. Na kilka, czy tam kilkanaście godzin. Ale co zrobić.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News