Już 5 lutego czeka nas prawdziwa rewolucja. Masz taki samochód? Będziesz musiał go sprzedać?

Już 5 lutego czeka nas prawdziwa rewolucja. Masz taki samochód? Będziesz musiał go sprzedać?

Już 5 lutego czeka nas prawdziwa rewolucja. Masz taki samochód? Będziesz musiał go sprzedać?

Podaj dalej

Wojna na terenie Ukrainy trwa i na ten moment nic nie wskazuje na to, aby szybko miała się skończyć. Rosjanie wciąż atakują, a Ukraińcy nie mają zamiaru się poddawać i walczą o swoje racje. Im dłużej będzie trwała ta wojna, tym świat będzie w większym stopniu sankcjonował Moskwę. Już 5 lutego w życie wchodzi kolejny pakiet sankcji. Odbije się on na całym świecie. Masz taki samochód? Lepiej przemyśl sprawę…

Sankcje to sposób na to, jak dobrać się Rosjanom do skóry w sposób pośredni. To nic innego, jak ograniczanie i odcinanie Moskwy od pieniędzy. Co z tego, że Rosjanie mają potężne złoża surowców, skoro nie będą mogli ich sprzedawać cywilizowanemu światu. W tym momencie wszystkie te surowce stają się dla nich bezwartościowe, bo nikt nie może ich od nich kupić. 5 lutego w życie wchodzi kolejna część sankcji. W jaki sposób wpłynie ona na twój prywatny samochód?

diesel paliwo embargo rosja wojna samochód olej napędowy
fot. freepik.com – LaRufi

Od 5 grudnia ubiegłego roku obowiązują sankcje dotyczące rosyjskiej ropy. Do 19 stycznia wszystkie tankowce wypełnione tą rosyjską ropą będzie można jeszcze rozładować. Natomiast odcięcie się od rosyjskiej ropy nie jest końcowym elementem tych sankcji. Bowiem już 5 lutego w życie wchodzi kolejna część – mianowicie, kompletne embargo na rosyjskie paliwa gotowe. Czy to dla nas złe informacje? No cóż – zależy z jakiego punktu widzenia na to spojrzeć – czy moralnego, czy biznesowego.

Nowe przepisy są już gotowe? Kierowcy będą tracić za to prawo jazdy? Najwyższa pora na reakcję

W przypadku rosyjskich paliw gotowych mówimy przede wszystkim o dieslu – podaje „Autokult”. A zatem to właśnie w przypadku oleju napędowego różnice mogą być najbardziej odczuwalne i najbardziej dotkliwe. Eksperci zastanawiają się nad tym, co może wydarzyć się po 5 lutego i scenariuszy jest co najmniej kilka. Według najbardziej negatywnych wizji ceny diesla wzrosną nawet do 9 zł za litr, a także mogą wystąpić braki w dostawach paliwa. Inni twierdzą, że równie dobrze może to nie mieć żadnego wpływu na rynek.

diesel paliwo embargo rosja wojna samochód olej napędowy
fot. freepik.com – user16172657

Jak będzie? Będzie… nie najlepiej

Przeważa jednak taki głos, że po 5 lutego ceny diesla niestety zaczną rosnąć. W tym przypadku może nie być już pola do różnego rodzaju obniżania marży i sztucznego wpływania na ceny paliwa. Analitycy zauważają, że – prawdopodobnie – aby utrzymać ceny diesla na aktualnym poziomie, stacje i rafinerie musiałyby sprzedawać paliwo po ujemnych marżach. Nie będzie już możliwości obniżki VAT-u, ani akcyzy, bo w tej materii Unia Europejska wypowiedziała się stanowczo… i nam tego zabroniła.

Komisja Europejska znów zmienia przepisy! To są fatalne wiadomości. Będzie tylko coraz drożej

Taka sytuacja jest problematyczna co najmniej na kilku różnych poziomach. Oczywiście – słyszymy, podwyżki cen paliw, więc od razu myślimy o tym, że drożej będziemy tankować. Tak naprawdę nikt nie wie, jak ta sytuacja się potoczy. Eksperci sami zastanawiają się, czy paliwa podrożeją, czy jednak rynek nie odczuje zmian. Ale co, jeśli ceny zaczną się mocno zmieniać? Czy jazda dieslem będzie jeszcze w ogóle opłacalna? Może pora na to, aby zmienić samochód? A może trzeba zaczekać? Pytań jest mnóstwo.

W Polsce jest drożej, niż w Niemczech? Kuriozalne dane, po których złapiesz się za głowę. To absurd

Ale jeśli paliwo zacznie drożeć, to podrożeje wszystko dookoła – nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Wyższe ceny diesla z całą pewnością wpłyną na koszty transportu. A wyższe koszty transportu, to wyższe ceny m.in. w sklepach. Scenariusz raczej nie jest tutaj zbyt optymistyczny. Zawsze pozostaje mieć nadzieję, że embargo na rosyjskie paliwa nie odbije się zbyt mocno na naszym rynku. A jeśli się odbije, to odpowiedzialne osoby szybko znajdą jakieś rozwiązanie problemu.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News