Ile naprawdę będzie kosztowało paliwo w przyszłym tygodniu? Diesel i benzyna przekroczą 6 zł za litr?

Ile naprawdę będzie kosztowało paliwo w przyszłym tygodniu? Diesel i benzyna przekroczą 6 zł za litr?

diesel benzyna lpg ceny paliw paliwo

Podaj dalej

Ile tak naprawdę w przyszłym tygodniu będzie kosztowało paliwo? Zapomniałbym już na dobre o kwotach 5,50 zł czy tam 5,60 zł za litr. Moim zdaniem to już stosunkowo odległa przeszłość. Diesel i benzyna przekroczą 6 zł za litr?

24 dni – tyle wytrzymała tarcza antyinflacyjna zaproponowana przez rząd. 1 lutego benzyna i diesel w wielu miejscach w Polsce kosztowała nawet 5,15 zł za litr. Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. W końcu jakaś chwila oddechu po okresie, w którym paliwo kosztowało ponad 6 zł za litr. Już 23 lutego portal „e-petrol” opublikował średnie detaliczne ceny paliw w naszym kraju. Benzyna 95 za średnio 5,41 zł, diesel za 5,46 zł.

diesel benzyna lpg ceny paliw paliwo
fot. pixabay

To dużo. Oznaczało to, że w trakcie trzech tygodni paliwo podrożało średnio nawet o 30 groszy na litrze. Nikt z nas nie spodziewał się, że to dopiero początek i że ten pułap 5,40 zł to tak naprawdę cholerna promocja. 24 dnia lutego Rosja zaatakowała bowiem Ukrainę i zmieniło się wszystko. Również dzięki dezinformacji, w wyniku której Polacy masowo zaczęli szturmować stacje paliw. Tak – znów – pomimo faktu, że nie miało i nie ma nadal to żadnego sensu.

Portal „e-petrol” opublikował wczoraj prognozę cen na przyszły tydzień. Dowiadujemy się z niej, że benzyna ma kosztować między 5,65 a 5,80 zł za litr, zaś diesel między 5,75 a 5,93 zł za litr. Od razu powiem szczerze – nie wierzę w to kompletnie. Będzie drożej… albo i zdecydowanie drożej. Zresztą co ja mówię będzie… już teraz jest!

Śmiech na sali…

Nazwijcie mnie rosyjskim trollem, który chce kogoś wystraszyć. Bzdura. Od samego początku byłem w grupie, która zachowała spokój. Nie tankowałem paliwa do kanistrów, do szamba, ani do 1000-litrowych baniek, nie wypłacałem pieniędzy z banku, nie wykupywałem papieru toaletowego, ryżu, ani kaszy ze sklepu. Ale jak każdy człowiek poruszam się samochodem i w końcu musiałem zatankować. I to, co zobaczyłem na stacjach, jest przerażające.

diesel benzyna lpg ceny paliw paliwo
fot. pixabay

Pal licho te kolejki. Ale kto do cholery w tak perfidny sposób postanowił wykorzystać wojnę i niepokój – również w naszym kraju – aby tak drastycznie podnieść ceny paliw? A ta prognoza? Jakie 5,65, jakie 5,75 zł za litr? Dzisiaj widziałem kobietę, która wściekła trzaskała drzwiami na stacji – mówiła, że to szósta z rzędu i na żadnej nie ma diesla. Nie – nie chciała robić zapasów na bóg wie jak długi czas – chciała po prostu zatankować swój samochód. I zachowanie szaleńców robiących bóg wie po co zapasy jej to uniemożliwiło. Tak samo jak uniemożliwiło to tankowanie karetek, czy straży pożarnej w wielu miejscach.

Ja zatankowałem – oczywiście po przeprowadzeniu odpowiedniego research’u – za 5,81 zł. I wierzcie albo nie – w szeroko rozumianej okolicy było to najtańsze paliwo. OK – było tańsze – jakieś 70 kilometrów dalej. A dookoła? 5,90 zł… 6,10 zł itd. Więc wybaczcie, ale jak widzę prognozę, że zatankuję gdzieś za 5,65 zł, to aktualnie chce mi się śmiać. Są stacje, które codziennie podnoszą cenę o 10, czy 15 groszy. No tak – są chętni, to można podnosić – gdzieś przecież muszą tankować. Niech ludzie nadal naiwnie wierzą w to, że dostawy są zagrożone. Niektórym to chyba na rękę.

Weźcie pod uwagę jedno – im dłuższe kolejki będziecie ustawiać do stacji, tym to paliwo będzie droższe. Na własne życzenie.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News