Fotoradar robi ci zdjęcie – jak uniknąć mandatu? Pismo nawet nie przyjdzie do ciebie do domu

Fotoradar robi ci zdjęcie – jak uniknąć mandatu? Pismo nawet nie przyjdzie do ciebie do domu

nowe przepisy punkty prędkość mandat recydywa 17 września

Podaj dalej

Jeśli fotoradar zrobi ci zdjęcie, dostaniesz mandat. Tak jest w zdecydowanej większości przypadków. Chociaż jak już mogliście się domyślić – nie zawsze. W jaki sposób uniknąć kary? Czy da się coś zrobić, aby po zdjęciu z fotoradaru płacić nie trzeba było?

W minionym roku miejsce miała sytuacja, w której pewien mężczyzna przekroczył prędkość o 78 km/h w terenie zabudowanym. Oczywiście to automatycznie powinno się wiązać z odebraniem mu prawa jazdy. Fotoradar zrobił mu zdjęcie, odpowiednie instytucje zachowały się w odpowiedni sposób… i już – można by powiedzieć. No właśnie nie – problem z tym, że żadnego „i już” w tej sytuacji nie było.

fotoradar mandat prędkość jak uniknąć
fot. pixabay

Otóż nagle sąd zadecydował, że zdjęcie wykonane przez fotoradar nie może być w tym przypadku podstawą do odebrania temu kierowcy prawa jazdy. Z jednej strony coś w tym jest. Na zdjęciu przecież nigdy dokładnie nie widać kierowcy. Nasz Kowalski może równie dobrze powiedzieć, że to nie on kierował samochodem… i w sumie to nie wie kto kierował. Po prostu – ktoś chciał pożyczyć i pożyczył, nie mam pojęcia kto. Albo ktoś ukradł na dwie godziny, ale się opamiętał i potem auto zwrócił.

Dodatek węglowy dostaniesz w 30 dni? Zapomnij – „nierealny scenariusz”. Pieniędzy w ogóle nie będzie?

Można wymyślić ze sto usprawiedliwień, aby stwierdzić, że to nie podejrzany prowadził auto. I w zasadzie to sąd nie może nic z tym zrobić. Ma zdjęcie z fotoradaru na którym tak naprawdę nic nie widać. Oprócz tego nie ma nic – żadnego dowodu, policja nie przeprowadzi tutaj żadnego postępowania, nic nie wyjaśni, ponieważ – jak podkreśliłem przed chwilą – po prostu nie ma żadnego dowodu, poza zdjęciem, na którym nic nie widać.

fotoradar mandat prędkość jak uniknąć
fot. pixabay

Czyli fotoradar jest bezużyteczny?

No właśnie – można tym samym dojść do wniosku, że fotoradary są bezużyteczne, skoro nie są żadnym dowodem na nic. Sąd przecież już stwierdził, że samo zdjęcie nie jest dowodem, bo niczego na nim nie widać. Oraz, że policja musiałaby mieć inne dowody oraz przeprowadzić postępowanie, jeśli rzeczywiście chciałaby kierowcę ukarać. Nie rozumiem dlaczego miałoby to działać inaczej w przypadku – no nie wiem – powiedzmy – kogoś, kto przekroczy prędkość o 20 km/h i ma dostać zwykły mandat.

Koszmarne wiadomości! ZUS w 2023 roku droższy o prawie 2500 zł. Co na to przedsiębiorcy?

Sąd już raz potwierdził, że nie jest to dla niego żaden dowód. Tzn. być może jakiś tam jest, ale nie wystarczający. Pewnie musiałbyś się przyznać, zgodzić na karę i zamknąć temat. Ale co w sytuacji, w której się nie przyznasz i nie będziesz potrafił wskazać kierowcy. Po prostu nie wiesz i już? Sytuacja jest do skasowania? Od tego czasu przepisy się zmieniły, ale nic mi nie wiadomo o zmianach akurat w tej materii.

Koniec promocji -30gr na stacjach paliw? Po ile benzyna, diesel oraz LPG? Sprawdźmy to!

A przecież wystarczy, że na zdjęciu jest szerszy rzut i obok nas znajduje się kilka innych samochodów. Tutaj to już w ogóle można dochodzić, który przekroczył prędkość i że to na pewno nie byliśmy my. Zdjęcie może nawet nie przyjść do domu. System fotoradarów działa jako straszak – to prawda. Zwalniamy, bo boimy się konsekwencji. Ale później? Co, jeśli urządzenie już kogoś złapie? Wychodzi na to, że jest kompletnie bezużyteczne.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News