Fatalne wiadomości! W przyszłym tygodniu benzyna za 7,69 zł a diesel za 7,45 zł. To jakiś koszmar!

Fatalne wiadomości! W przyszłym tygodniu benzyna za 7,69 zł a diesel za 7,45 zł. To jakiś koszmar!

benzyna diesel ceny paliw vat

Podaj dalej

Niestety, nie mamy dla was dobrych informacji. Wszystko wskazuje na to, że zarówno diesel, jak i benzyna, bardzo mocno podrożeją w kolejnych dniach. Dosadnie sugeruje nam to aktualna sytuacja na rynku rafineryjnym.

Z notowania „e-petrol” w minioną środę dowiedzieliśmy się, że benzyna kosztuje aktualnie średnio 7,33 zł za litr, diesel 7,09 zł za litr, zaś LPG 3,62 zł za litr. O ile w przypadku benzyny była to kolejna podwyżka, chociaż „zaledwie” o 10 groszy, jak w przypadku autogazu i oleju napędowego obserwowaliśmy obniżki cen. W przypadku diesla były to nawet obniżki dosyć wyraźne, bo o 16 groszy na litrze.

diesel benzyna ceny paliw paliwo ropa
fot. freepik

Natomiast niestety – kolejne dni przyniosą podwyżki. I musimy przygotować się na to, że będą to podwyżki bardzo znaczące. 25 maja metr sześcienny benzyny w polskich rafineriach kosztował średnio 6712 zł. Dzisiaj, w godzinach porannych, kosztuje już 7076 zł. To podwyżka o 364 zł na przestrzeni niecałych dwóch dni! Diesel też podrożał – z pułapu 6410 zł na 6696 zł za metr sześcienny.

Będzie nowe 300+ na paliwo? Kto będzie mógł się ubiegać o dodatkowe świadczenie? Sprawdź

Jedno wiemy na pewno – jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Ta krzywa wznosi się w bardzo dynamiczny sposób, a to nie jest nigdy dobra informacja. Po raz ostatni mieliśmy tak szybki wzrost w rafineriach między 12 a 14 maja. Wtedy to metr sześcienny benzyny podrożał nagle z 6399 zł do 6751 zł. Zatem skala podwyżek była wtedy bardzo podobna, do tego, co obserwujemy aktualnie. Co wtedy wydarzyło się na rynku paliw?

diesel benzyna ceny paliw
fot. freepik.com – shangarey

To są bardzo złe informacje…

Wówczas, bezpośrednio po tym wzroście cen w rafineriach pomiędzy 12 i 14 maja, benzyna na stacjach paliw podrożała o 36 groszy. Tak – ten jeden, gwałtowny wzrost cen w rafineriach sprawił, że na przestrzeni jednego tygodnia benzyna na stacjach podrożała o 36 GROSZY. A finalnie, do 25 maja, okazało się, że podrożała o 84 grosze na przestrzeni równych czterech tygodni, od 27 kwietnia.

Egzamin na prawo jazdy z nowym elementem? Więszkość kierowców tego nie potrafi!

Niestety, te dane z polskich rafinerii to są dla nas fatalne informacje. Po pierwsze – nie mamy pewności, czy ten bardzo mocny wzrost cen jest chwilowy i już się kończy, czy to jeszcze potrwa. Już na ten moment możemy przyjąć, że te wzrosty są niemal bliźniacze, niż to co wydarzyło się między 12 a 14 maja. Jeśli i tym razem ma to się przełożyć na wzrost cen paliw o – przyjmijmy – te 36 groszy, to już w przyszłym tygodniu litr benzyny może kosztować 7,69 zł a litr diesla 7,45 zł.

Kup teraz – opony w mega promocji!

I podkreślam, to przy założeniu, że te bardzo ostre wzrosty się zakończą i ta krzywa cenowa w rafineriach nie będzie cały czas rosła. Jeśli ktoś z was zadaje sobie pytanie jak to działa, to wyobraźcie sobie w prosty sposób – właściciel stacji dzisiaj kupuje paliwo z rafinerii za ponad 7000 zł za metr sześcienny. 12 maja kupował ten metr sześcienny za ponad 600 zł mniej. Kto ma pokryć tę różnicę? To przecież oczywiste…

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News