Fatalne informacje. Diesel i benzyna będą coraz droższe… Nawet dwa miesiące ciągłych podwyżek?

Fatalne informacje. Diesel i benzyna będą coraz droższe… Nawet dwa miesiące ciągłych podwyżek?

diesel benzyna lpg ceny paliw paliwo

Podaj dalej

Polacy narzekają, że pomimo obniżki podatków paliwo jest i tak coraz droższe. Dlaczego diesel i benzyna drożeją? Jakich cen możemy się spodziewać w kolejnych tygodniach, czy miesiącach? To nie są dobre informacje.

Diesel i benzyna drożeją z dnia na dzień. Wszyscy pamiętamy jeszcze euforię z 1 lutego, kiedy to wskaźniki na dystrybutorach pokazywały cenę paliwa na poziomie 5,15 zł za litr. 5,20 zł za litr było standardem, absolutną normą. Miało to oczywiście związek z obniżkami podatków. Najpierw z akcyzą, czy opłatą paliwową, później z VAT-em. Tak więc ostatecznie w przeciągu jakichś dwóch miesięcy z poziomu 6 zł zeszliśmy do cen właśnie na poziomie 5,15 zł.

diesel benzyna ceny paliw paliwo podwyżki cen
fot. pixabay

Ale taka sytuacja nie trwała zbyt długo. O cenach 5,15 zł dawno już zapomnieliśmy, bo minęły trzy tygodnie i mamy już na większości stacji ponad 5,40 zł. Nie pomaga nawet obniżka podatków. Paliwo drożeje i nie za bardzo widać opcję poprawy. Kierowcy się wściekają i zastanawiają się jak to możliwe. Przecież miało być tak pięknie, miało być tak tanio, a tu kolejne podwyżki. Za moment dojdzie do sytuacji, w której paliwo będzie kosztowało tyle, co przed obniżką VAT-u.

Co ma na to wpływ? Wiele czynników. Jednym z nich na pewno jest drożejąca ropa naftowa. Ropa drożeje nieprzerwanie od początku grudnia. Wtedy startowała z poziomu 68 dolarów za baryłkę – w przypadku ropy brent – i zawędrowała aż na poziom 96 dolarów 13 lutego. Aktualnie ceny nieco spadły, ale to wciąż 91 dolarów. Mówimy o poziomie, który nie był obserwowany nawet wtedy, kiedy tankowaliśmy paliwo za ponad 6 zł za litr.

Benzyna i diesel jeszcze droższe?

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że paliwo będzie drożało nadal. Rafineria kupuje ropę naftową po określonej cenie. Następnie w wyniku różnego rodzaju procesów powstaje z niej paliwo do naszych samochodów. Okres pomiędzy zakupem ropy przez rafinerię a momentem, w którym my zatankujemy powstałe z niej paliwo na stacji, musi potrwać. Jeśli więc ropa naftowa drożeje od prawie 3 miesięcy, to musimy spodziewać się dalszych podwyżek.

diesel benzyna ceny paliw paliwo podwyżki cen
fot. pixabay

Rozumiecie – w całym tym okresie rafinerie kupowały tylko droższą i droższą ropę. W naturalny sposób to sprawi, że my będziemy mieli droższe i droższe paliwo. Przez kolejny miesiąc, czy dwa, powinniśmy spodziewać się podwyżek. Do jakich poziomów dojdą ceny? Nie zdziwię się, jeśli znów będzie to jakieś 5,80 zł za litr, albo i więcej. A co wtedy? Przecież obniżki podatków miały być czasowe? Podatki wrócą do swoich poprzednich poziomów i paliwo będzie po 7 zł? Albo i droższe?

To raczej się nie wydarzy. Natomiast podkreśliłbym tutaj słowo raczej. Rządzący mają w głowach, że w 2023 roku odbędą się wybory. Zarówno samorządowe, jak i parlamentarne. Ceny paliw dochodzące do 7 zł byłyby najprawdopodobniej politycznym samobójstwem. A zatem czy się to naszym rządzącym podoba, czy też nie, podatki muszą pozostać na takim poziomie… przynajmniej powinny. Chyba nikt się nie odważy zaryzykować.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News