Co za gość… Uznał, że wyprzedzanie wozu strażackiego jadącego na sygnale to dobry pomysł [WIDEO]

Co za gość… Uznał, że wyprzedzanie wozu strażackiego jadącego na sygnale to dobry pomysł [WIDEO]

Co za gość… Uznał, że wyprzedzanie wozu strażackiego jadącego na sygnale to dobry pomysł [WIDEO]

Podaj dalej

Czasami brakuje słów na to, co robią niektórzy kierowcy. Ten ewenement uznał, że wyprzedzanie wozu strażackiego jadącego na sygnałach to będzie znakomity pomysł. Naprawdę nie rozumiem, co trzeba mieć w głowie, żeby robić coś takiego.

Kolejny odcinek z serii jak nie należy użytkować samochodu. Przyznam szczerze, że ciężko mi tutaj znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie kierowcy Volkswagena. Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, wyprzedzanie wozu strażackiego jadącego na sygnale… no cóż. Ciężko znaleźć tutaj jakieś cenzuralne słowa.

wyprzedzanie pojazdu uprzywilejowanego podwójna ciągła

Zanim rzucą się na mnie hejterzy, zacznijmy może od tego, że teoretycznie zgodnie z prawem nie ma zakazu wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego poza terenem zabudowanym. Mały research upewnił mnie w tym, że dany odcinek drogi w Bielsku-Białej nie jest terenem zabudowanym. Więc jak mówię – czysto teoretycznie samym manewrem wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego – w tym wypadku wozu strażackiego – kierowca nie złamał przepisów.

Nie ma natomiast żadnych wątpliwości co do tego, że złamał inne przepisy. Np. zakaz wyprzedzania na podwójnej ciągłej. Kolejna sprawa to kwestia ograniczenia prędkości. Wreszcie trzy – nawet jeśli wyprzedzanie pojazdu uprzywilejowanego poza terenem zabudowanym jest prawnie dopuszczone, to przynajmniej dla mnie jest to co najmniej wątpliwe etycznie. Szczególnie w tym konkretnym przypadku – wąskiej, górskiej drogi.

wyprzedzanie pojazdu uprzywilejowanego podwójna ciągła

Warto dodać, że później okazało się, że strażacy jechali do… powalonego drzewa blokującego przejazd na danym odcinku drogi. Koniec końców kierowcy Volkswagena wyprzedzanie zupełnie nic nie dało. I tak musiał poczekać na to, aż strażacy udrożnią przejazd. Po co było tak szaleć? No cóż, życie pisze najlepsze scenariusze.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News