Ceny paliw były za duże, więc obalili rząd. Ludność bierze sprawy w swoje ręce, zaczyna się rzeź

Ceny paliw były za duże, więc obalili rząd. Ludność bierze sprawy w swoje ręce, zaczyna się rzeź

ceny paliw protest protesty kazachstan (2)

Podaj dalej

To, co dzieje się ostatnio w Kazachstanie, daje do myślenia. Ceny paliw były tak wysokie, że ludzie nie wytrzymali. Wyszli na ulicę i doprowadzili do obalenia rządu. Czy to oznacza całkowity happy end i koniec historii? Niestety, nie.

Kazachowie powiedzieli dosyć. Rosnące ceny paliw były już dla nich nie do wytrzymania. Wtedy wyszli na ulice wszystkich wielkich miast. Postulatów było kilka – oprócz niezadowolenia z podwyżek cen paliw, czy gazu, protestujący żądali m.in. dymisji rządu oraz usunięcia z polityki prezydenta Nazarbajewa, który rządzi krajem „z tylnego siedzenia” – przekazuje „KiKŚ – Konflikty i katastrofy światowe”.

ceny paliw protest protesty kazachstan
fot. pixabay

Już dzień po wybuchu protestów, prezydent przyjął dymisję rządu. To było stosunkowo proste, problemy zaczęły się później, bo Kazachowie nie mieli zamiaru wracać do domu. Po dwóch dniach od początku protestów, czyli wczoraj, demonstracje zamieniły się w starcia z wojskiem. Regularna wymiana ognia dała do zrozumienia, że ludzie na pewno nie będą się bezczynnie przyglądać próbom ich stłamszenia.

W wielu miastach kraju, m.in. w Ałmatach, nie działają sieci komórkowe, nie ma też internetu. Panuje tam stan wyjątkowy. Działania wojska określane są jako akcja antyterrorystyczna, czy też oczyszczanie miasta. Na ten moment wiadomo o tym, że ofiar jest kilkadziesiąt i są one po obu stronach. Do Kazachstanu zmierza rosyjskie wojsko z „misją pokojową”. Udają się tam na zaproszenie prezydenta Kazachstanu.

To nie pierwsza tego typu sytuacja

Przypominacie sobie to, co działo się we Francji jakieś trzy lata temu? Wszyscy pamiętają o „ruchu żółtych kamizelek”? Można powiedzieć, że to pod wieloma względami była bliźniacza sytuacja. Co doprowadziło do protestów? Oczywiście, że tak – wzrosty cen paliw. Można powiedzieć, że kraj ma wszystko pod kontrolą… dopóki ma wszystko pod kontrolą.

ceny paliw protest protesty kazachstan
fot. pixabay

Kiedy ludzie wychodzą na ulice, zaczyna się rzeź. Wtedy można się zastanawiać, kto ma większą siłę – wojsko, czy masowo napierający ludzie? Niestety, nigdy nie kończy się to dobrze. Protesty w Kazachstanie, mimo że trwają zaledwie kilka dni, już są o wiele bardziej krwawe, niż to, co działo się trzy lata temu we Francji. Jak to się wszystko zakończy? Nie mam pojęcia, chociaż dla wielu osób niepokojące w tym wszystkim jest chociażby rosyjskie wojsko.

To też pokazuje, że ceny nie mogą rosnąć w nieskończoność. Nie może być tak, że z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc wszystko drożeje, a ludzie przejdą z tym do porządku dziennego. Są pewne granice. Co się dzieje, kiedy te granice zostają przekroczone? Wyżej macie wyłącznie dwa przykłady.

Zdjęcia poglądowe

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News