Babcia podeszła na stacji do obcego samochodu i chciała wlać mu diesla. Co na to kierowca? [WIDEO]

Babcia podeszła na stacji do obcego samochodu i chciała wlać mu diesla. Co na to kierowca? [WIDEO]

Podaj dalej

Co tutaj się stało? Ciężko nam to opisać. Pewna pani zawitała na stacji benzynowej. Podeszła do obcego samochodu i… diesel i benzyna to przecież to samo, więc postanowiła, że wleje tam co tylko się będzie dało.

Na stację benzynową zajechał mężczyzna. Zaparkował, włożył węża do samochodu i na moment odszedł. Po chwili widzimy jak do auta podchodzi pani. Do wlewu wkłada już innego węża. Chciała wlać mu diesla? Coś wyraźnie jej tam nie pasowało, więc odeszła.

Karuzela śmiechu nie miała końca. Po chwili na miejsce wrócił kierowca auta. Wyraźnie zdziwiony wyciągnął czerwony wąż i ponownie wsadził czarny, po czym ponownie odszedł od samochodu. Ale kobieta nie dawała za wygraną. Wyciągnęła węża czarnego i ponownie wsadziła czerwonego. Kolejny raz, coś mocno jej nie pasowało.

Kierowca autobusu został śmiertelnie pobity, bo zażądał od pasażerów założenia maseczki

W końcu na miejscu kolejny raz pojawił się mężczyzna i uprzejmie wytłumaczył starszej pani, że to jego samochód i on będzie decydował czym go zatankować. Kobieta była w wyraźnym szoku. Przez dłuższą chwilę nie potrafiła się odnaleźć w rzeczywistości i chyba nie do końca rozumiała, gdzie się znajduje.

W końcu pani odeszła bezpowrotnie, a pan z Nissana spokojnie mógł zatankować swój samochód. Jak widać, śmiechu było co nie miara.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News