1 czerwca benzyna za 7,53 zł a diesel za 8,66 zł? Skala podwyżek cen paliw jest absurdalna

1 czerwca benzyna za 7,53 zł a diesel za 8,66 zł? Skala podwyżek cen paliw jest absurdalna

ceny paliw diesel benzyna

Podaj dalej

Ciężko zrozumieć i wytłumaczyć to, co w ostatnim czasie dzieje się na polskich stacjach paliw. Benzyna droga, diesel drogi, LPG drogie. Najgorsze jest to, że te ceny ciągle rosną i końca podwyżek nie widać.

Poziom, w jakim rosną ceny paliw, jest dla wielu z nas przerażający. Benzyna, diesel… również LPG – z każdym tygodniem na stacjach jest drożej. Różnicę widać niemal z dnia na dzień. Na ten moment nie widać widma jakiejkolwiek poprawy. Spróbujmy się wspólnie zastanowić, ile paliwo może kosztować już w czerwcu. Wykorzystajmy do tego dane z poprzednich tygodni – to pokaże skalę tego, co się aktualnie dzieje.

diesel benzyna lpg
fot. freepik.com – irenemiller

W środę 27 kwietnia benzyna 95-oktanowa kosztowała w Polsce średnio 6,49 zł za litr. Oczywiście nie trzeba dodawać, żeby to dosyć dużo i nastroje nie były najlepsze. Nowe ceny oznaczały bowiem podwyżki.  Zdecydowanie więcej, bo 7,21 zł za litr kosztował wtedy diesel. Cena LPG zamykała się z kolei w 3,62 zł. Dużo… dużo za dużo – można powiedzieć. Ale to nadal nic w stosunku do tego, co wydarzyło się na przestrzeni jednego tygodnia.

Jak długo zostaną z nami tak wysokie ceny? Prezes zabrał głos i powiedział wprost. Złe wiadomości…

Już w kolejną środę, czyli 4 maja, benzyna kosztowała w Polsce średnio 6,65 zł, czyli o 16 groszy więcej, niż przed tygodniem. Diesel kosztował średnio 7,42 zł, czyli o 21 groszy więcej, niż tydzień wcześniej. Stosunkowo najmniejsza różnica była widoczna w cenie LPG – zrobiło się 3,69 zł, czyli o 7 groszy więcej. A teraz zapraszam was do ciekawej, interesującej zabawy. Wyobraźmy sobie, że ceny nadal będą rosły w takim tempie…

diesel benzyna lpg
fot. freepik.com – rcphotostock

Co wtedy?

Poziom, w jakim na przestrzeni tygodnia wzrosły ceny paliw, to czysta abstrakcja. Coś, co nigdy nie powinno mieć miejsca. To sytuacja w pewnym sensie patologiczna. 16-21 groszy. W normalnych warunkach takie wahania cen paliw obserwuje się na przestrzeni miesiąca, dwóch… a nie jednego tygodnia. A co, gdyby paliwo zawsze miało drożeć w takim stopniu? Co, gdyby ot tak benzyna co tydzień drożała o 16 groszy a diesel o 21 groszy?

Grzywna za pijanego pasażera? Kierowca nie mógł w to uwierzyć. Sprawa trafiła do sądu…

W takim tempie w środę, 1 czerwca, benzyna kosztowałaby już 7,53 zł za litr. A to nadal „nic”, bo tego samego dnia diesel kosztowałby 8,66 zł za litr. W takim tempie podwyżek LPG kosztowałoby 1 czerwca 3,97 zł i bardzo niebezpiecznie zbliżałoby się do bariery 4 zł. W teorii wszyscy wiemy, że to wyłącznie abstrakcja. Że to taka zabawa, która wyłącznie ma nam przedstawić skalę podwyżek, do których doszło na przestrzeni jednego tygodnia.

Kup teraz – opony w mega promocji!

Ale aktualnie chyba niczego nie możemy być pewni. Zresztą, to wygląda jak abstrakcyjne poziomy cen, ale czy rzeczywiście by takimi były? 7,53 zł za benzynę – obecnie mieszkańcy wyłącznie pięciu europejskich krajów płacą mniej. Więcej od tej bariery płacą Słowacy, czy Czesi – ponad 8 zł. A 8,66 zł za diesel? To odrobinę więcej, niż płacą Czesi. Drożej mają m.in. w Grecji, albo Łotwie. Nie mówiąc o krajach zachodnich… Mówimy o sytuacji patologicznej, ale takie są fakty…

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News