Kubica o swojej przyszłości

Kubica o swojej przyszłości

Podaj dalej

Przy okazji rundy Renault Sport Trophy na torze Spa-Francorchamps, Robert Kubica został zapytany o swoją przyszłość. Polak zapowiedział, że najprawdopodobniejszą opcją jest jego powrót na stałe do wyścigów.

– Mam dwie opcje, ale mogę powiedzieć, że na 90% wrócę na tor w przyszłym sezonie. W tym momencie nie mogę powiedzieć wiele więcej. Na pewno chciałbym pozostać w rajdach, ale prawda jest taka, że nie mam odpowiedniego zaplecza, by móc konkurować z zespołami fabrycznymi – powiedział w wywiadzie z portalem dailysportscar.com.

Robert opowiedział również o swoim stanie zdrowia. Okazuje się, że uraz ręki przeszkadza mu głównie w codziennym życiu, a podczas jazdy nie jest to tak bardzo odczuwalne. Przypomniał też o swoim starcie w dwunastogodzinnym wyścigu na Mugello, gdzie rywalizował Mercedesem SLS AMG GT3 w duecie z Martinem Prokopem, a tam długi stint nie sprawiał mu większych trudności.

kubica_resize

– Moja ręka ogranicza mnie na co dzień, ale niekoniecznie w życiu wyścigowym. Nie mogę wykonywać zbyt wielu ruchów nadgarstkiem, więc muszę mieć dużo miejsca w samochodzie. żeby obracać ramieniem. Na niektórych torach ręka jest problemem, a na niektórych nie. W Mugello przejechałem dwugodzinny stint w samochodzie GT3 i nie było żadnych problemów – dodał.

W ostatnich miesiącach można usłyszeć wiele pogłosek jakoby Kubica miał przenieść się do wyścigów długodystansowych. Były kierowca Renault w Formule 1 został zapytany także o tę gałąź motorsportu.

– Le Mans jest szczytem sportu motorowego. Obecnie oglądam te wyścigi. Nigdy nie myślałem, że tak będzie, ale rywalizacja zwłaszcza w tym sezonie jest bardzo ciekawa. Walka jest tutaj naprawdę ostra, na pewno większa niż w Formule 1. Prowadzenie tych aut wymaga innych umiejętności, ale jestem pewien, że można się ich dość szybko nauczyć. Chociaż czuję się trochę dziwnie, gdy muszę oddać samochód innemu kierowcy – odpowiedział z uśmiechem Kubica.

kubica_resize

Na sam koniec padło też długo wyczekiwane pytanie o Formułę 1. Za czasów polskiego kierowcy, jeździło się tam na limicie, a teraz najważniejszą kwestią jest oszczędzanie paliwa i opon. Wreszcie Robert powiedział, że używanie systemu DRS jest po prostu fałszywym wyprzedzaniem.

– Formuła 1 była dla mnie wszystkim. Mój wypadek zmienił dużo rzeczy zarówno jeśli chodzi o stronę fizyczną jak i mentalną. To była znaczna część mojego życia przez 5 lat. W tamtych czasach były samochody, którymi kierowcy jeździli na limicie. To delikatna kwestia, gdy jestem poza F1, ale wydaje mi się, że teraz chodzi o oszczędzanie opon czy paliwa. No i jest DRS, który tworzy fałszywe wyprzedzanie. Myślę, że kierowcy powinni mieć szansę do zrobienia różnicy. W przyszłym roku dzięki nowym przepisom powinno być inaczej. F1 nigdy się do tego nie przyzna, ale obecny regulamin nie jest najlepszy – zakończył Kubica.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News