Śmiertelne wypadki na motocyklach - czy można ich uniknąć?! Podpowiadamy, co możesz zrobić!

Śmiertelne wypadki na motocyklach - czy można ich uniknąć?! Podpowiadamy, co możesz zrobić!

wypadek motocykl motocyklista (2)

Podaj dalej

Początek maja dla wielu kierowców jednośladów jest startem motocyklowego sezonu. Pogoda mocno się stabilizuje, na drogi wyjeżdżają motocykliści, a w mediach pojawiają się informacje o śmiertelnych wypadkach z udziałem samochodu i motocykla. Czy tych tragedii można uniknąć?

Każda kolizja jest przeżyciem, które może zostawić po sobie traumę na całe życie. Ludzie mogą stracić zdrowie i życie na skutek zdarzenia drogowego. Z konsekwencjami tych sytuacji muszą sobie radzić najbliżsi, poszkodowani i sprawcy. Wtedy pojawia się też pytanie, czy tych wszystkich negatywnych emocji można było uniknąć?

Ryzyko zawsze istnieje

Truizm, z którym częściowo jesteśmy pogodzeni i jednocześnie rzecz, o której myślimy jedynie w trakcie uczestniczenia w kolizji lub wypadku. Najprawdopodobniej większość osób poruszająca się po drogach ma w głowie o wiele bardziej pozytywne myśli i odkłada na inną okazję rozważanie wszystkich możliwych opcji ryzyka.

Nie oznacza to jednak, że mamy być sparaliżowani strachem. Trzeba podejść do tematu wypadków z rozsądkiem, mieć świadomość potencjalnych zagrożeń oraz znać procedury, które pomogą nam uniknąć negatywnych konsekwencji.

Wolniej znaczy bezpieczniej!

Motocykliści stereotypowo są wkładani do jednej kategorii – uczestników ruchu drogowego, którzy pędzą przez miasta i drogi ekspresowe niemal dosłownie na złamanie karku. Oczywiście istnieje spora grupa sympatyków podróżowania jednośladami, która wręcz czerpie przyjemność z powolnego podróżowania. Jednak zawsze stereotypy dotykają całej społeczności, obojętnie czy są one pozytywne, czy też nie.

Istnieje jednak zasada uniwersalna dla amatorów szybkiej jazdy i bezpiecznego poruszania się motocyklem. Wolniej znaczy bezpieczniej dla motocyklisty i innych wokoło. Szczególnie jazda po mieście i podczas dużego ruchu powinna przede wszystkim skoncentrować się na obserwowaniu samochodów, autobusów, pieszych, a także tego, co dzieje się na drogach podporządkowanych.

fot. pixabay

Niestety motocykliści niemal w każdej kolizji są na słabszej pozycji, ponieważ bardzo niewiele elementów wyposażenia chroni ich przed obrażeniami. Są to w zasadzie kask, rękawice, dobre buty i kombinezon (jeśli taki jest). W związku z tym to bardziej motocykliści muszą zadbać sami o siebie. I żeby być sprawiedliwym to kierowcy samochodów osobowych i ciężarówek powinni również wykazać się zdecydowanie większą ostrożnością.

Obserwuj drogę – to klucz do unikania kłopotów

Wytrącenie z równowagi jednośladu przy dużej prędkości bardzo często kończy się wybiciem motocyklisty w powietrze lub solidnym upadkiem na ziemię. Bardzo częsty jest upadek połączony z potrąceniem przez innego użytkownika drogi. Takie sytuacje bardzo często kończą się dla motocyklisty poważnymi obrażeniami lub śmiercią.

Takich zdarzeń w teorii można uniknąć lub ograniczyć ryzyko ich występowania, jeśli będziemy lepiej obserwować to, co jest na drodze. Białe linie, rozsypany piasek, wyślizgany asfalt, mokra nawierzchnia i dziury w jezdni są prawdziwym zagrożeniem dla motocyklisty.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News