Podwyżka o 50%?! Polacy ciągle są pozbawieni realnej alternatywy!

Podwyżka o 50%?! Polacy ciągle są pozbawieni realnej alternatywy!

Podwyżka o 50%?! Polacy ciągle są pozbawieni realnej alternatywy!

Podaj dalej

W epoce wysokich cen paliw i ciągle rosnących kosztów życia dobrze jest szukać oszczędności. Ograniczenie jazdy samochodem do minimum wydaje się całkiem rozsądnym posunięciem, ale co w zamian? Polacy ciągle są pozbawieni realnej alternatywy. A być może w niedalekiej przyszłości będzie jeszcze gorzej!

Duże miasta w Polsce dają mieszkańcom kilka rodzajów transportu: autobusy komunikacji miejskiej, tramwaje, trolejbusy, taksówki, wynajem rowerów i elektrycznych hulajnóg. Do tego jazda samochodem. Oczywiście każda z tych opcji związana jest z innymi kosztami. Jednak systematyczne podwyżki cen biletów miesięcznych czy jednorazowych na niektórych trasach stawiają pod znakiem zapytania ich opłacalność.

Mniejsze miasta mają ograniczony wybór

W największych miastach w Polsce ludzie mają komfort wyboru środka lokomocji. Gorzej sytuacja wygląda w średniej wielkości miastach i niewielkich wioskach, gdzie komunikacja zbiorowa to jedynie autobusy co kilkanaście minut lub nawet, co kilka godzin. A w dni wolne od pracy i święta widoczne na trasie sporadycznie. Wszystko to sprawia, że samochód ciągle jest jednym z podstawowych narzędzi do przemieszczania się dla sporej grupy Polaków.

Dłuższa podróż też jest wyzwaniem

Lokalne podróże wymagają dużego planowania i nasz czas w ciągu dnia jest zależny od rozkładu jazdy. Wcale nie lepiej wygląda sytuacja z ogólnopolskimi przewoźnikami. Autobusy dalekobieżne wydają się jedyną sensowną alternatywą dla samochodu. Ceny biletów mogą być o 50% niższe w porównaniu do kosztów paliwa, ale trzeba wykupić je z odpowiednim wyprzedzeniem. Pewną niewiadomą może być towarzystwo, na jakie trafimy w autobusie.

W przypadku kolei jakość połączeń od wielu lat pozostawia wiele do życzenia. Dodatkowo w niektórych wagonach na długich, międzymiastowych trasach przez całą Polskę potrafi nie być gniazdka elektrycznego, gdzie możemy podłączyć telefon do ładowania czy laptopa. Również jakość siedzisk może być zbyt niska dla osób, które mają problemy z kręgosłupem.

Podwyżka o 50%?!

Od nowego roku PKP Intercity podnosi ceny biletów. Dokładnie 11 stycznia koszt biletu wzrósł odpowiednio Pendolino średnio o 17,8 proc., w pociągach EIC o 17,4 proc., a w pociągach TLK/IC średnio o 11,8 proc. Wszystkiemu mają być winne podwyżki cen prądu wywołane przez konflikt pomiędzy Federacją Rosyjską i Ukrainą. Szef resortu infrastruktury Adam Adamczyk zauważył, że bez wsparcia rządu podwyżki mogłyby sięgnąć nawet 50%. To pokazuje, że Polacy nadal nie mają dostępu do taniego, dobrze zorganizowanego i nowoczesnego transportu publicznego. W pewnych sytuacjach stale jesteśmy zmuszeni korzystać z samochodów, pomimo nacisków ze strony urzędników, aby korzystać z transportu zbiorowego.

mandat autobus zatoczka przystanek włączenie do ruchu autobusy
fot. pixabay

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News