PILNE: Branża transportowa trzęsie się w posadach! Widmo problemów z dostawami istnieje!

PILNE: Branża transportowa trzęsie się w posadach! Widmo problemów z dostawami istnieje!

branża transportowa kierowcy brak kierowców pracownicy ukraina

Podaj dalej

W ostatnich kilku latach branża transportowa przeżywa bardzo trudne chwile. Początkowo zawirowania związane z koronawirusem, teraz problemy z wojną w Ukrainie sprawiają, że obciążenia po stronie firm przewozowych drastycznie rosną.

Jak wiadomo, jeśli drożeje koszt litra paliwa, przekłada się on na wzrost cen wszystkich towarów, które muszą być przetransportowane. W związku z tym na półkach w sklepach widzimy rosnące, jak na drożdżach ceny za podstawowe produkty. Inflacja nabiera tempa, a mrożące krew w żyłach wskazania na pylonach reklamowych stacji w tym nie pomagają. Czy w skrajnym scenariuszu grozi nam widmo problemów z dostawami na terenie kraju?

Wydatki na paliwo to nawet 40% wszystkich kosztów firmy!

Osoby mniej związane z branżą transportową mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, jak dużą część wszystkich wydatków firmy transportowej stanowi samo paliwo. Otóż szacuje się, że dla przeciętnej działalności gospodarczej w transporcie koszt tankowania pojazdu lub pojazdów jest dość stały i wynosi on około 40% wszystkich wydatków. Dodatkowo nowy sposób rozliczania wynagrodzenia kierowcy przez zasady zapisane w tak zwanym Pakiecie Mobilności również wznoszą koszty na zupełnie nowy poziom.

paliwo ropa ceny
fot. pixabay

W każdej innej branży rosnące koszty przenosi się na barki konsumenta na tyle, jak bardzo jest to możliwe. Niestety w transporcie o zysku decydują stawki za konkretny fracht, a te potrafią mocno odbiegać od realnych kosztów prowadzenia działalności transportowej. Jak wiadomo, jazda po kosztach prowadzi wprost do bankructwa.

Jeśli firmy transportowe upadną, mamy problem!

W negatywnym scenariuszu, jeśli obciążenia firm transportowych będą rosły nieproporcjonalnie do zysków, część przedsiębiorców będzie zmuszona do zamknięcia swojego interesu. Branża transportowa jest w Polsce mocno rozdrobniona i stanowi ona też duży procent wszystkich firm tego rodzaju w Europie. Jeśli dojdzie do masowych upadłości, przez chwilę łańcuchy dostaw mogą się załamać. Wizja pustych półek w sklepach wydaje się nieco przerażająca, ale w XXI wieku jest możliwa. Dobrym przykładem potwierdzenie tej tezy jest Wielka Brytania, która zmaga się z deficytem kierowców ciężarówek. Jeśli będziemy mieć deficyt firm transportowych do czasu unormowania się sytuacji na rynku może czekać nas podobna sytuacja.

zakaz tankowania do kanistrów sklepy puste półki czesi słowacy
fot. pixabay

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News