Kierowca Volkswagena sprytnie się wywinął. Nie wiedział, że w samochodzie ukryty jest towar warty górę pieniędzy

Kierowca Volkswagena sprytnie się wywinął. Nie wiedział, że w samochodzie ukryty jest towar warty górę pieniędzy

Podaj dalej

Straż graniczna trafiła w dziesiątkę dokładnie kontrolując dostawczego Volkswagena. Okazało się, że w jego wnętrzu znajdował się lewy towar o sporej wartości.

Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz Krajowej Administracji Skarbowej na przejściu granicznym w Sławatyczach mieli prawdziwego nosa. W samochodzie dostawczym znaleźli kontrabandę wartą ponad 210 tys. zł.

Właściciel Forda postanowił utrzymywać się z handlu paliwem. Teraz czeka na wyrok

Sytuacja miała miejsce 1 lutego. Do odprawy na wjazd do Polski zgłosił się kierowca dostawczego samochodu Volkswagen Transporter. Po sprawdzeniu pojazdu okazało się, że w jego dachu, ścianach i przestrzeni ładunkowej były ukryte papierosy bez polskich znaków akcyzy.

55-letni mieszkaniec Brześcia nie przyznał się do próby przemytu. Mężczyzna tłumaczył, że odebrał samochód od znajomego i miał go dostarczyć do Białej Podlaskiej.

Ponadto twierdził, że nic nie wiedział o ukrytych w pojeździe wyrobach tytoniowych. Papierosy oraz pojazd zatrzymano.

Zakaz sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi w UK. Przyśpieszona procedura

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News