Kierowca autobusu przygotował na zaplanowaną kontrolę ITD piękną historię, ale popełnił mały błąd w obliczeniach

Kierowca autobusu przygotował na zaplanowaną kontrolę ITD piękną historię, ale popełnił mały błąd w obliczeniach

Podaj dalej

Kierowca autokaru za bardzo się nie popisał. Przyjechał na zaplanowaną kontrolę ITD używając w trakcie jazdy karty kierowcy należącej do kogoś innego. Sprytnie jednak próbował się z tego wywinąć.

W niedzielę (16 lutego) patrol ITD skontrolował na terenie Legnicy autobus przed wyjazdem 40-osobowej grupy dzieci na ferie zimowe. Autobus miał zabrać pasażerów z Legnicy i przewieźć do jednej z miejscowości koło Bukowiny Tatrzańskiej.

Ferrari F355 z 1995 roku znalezione w opuszczonej stodole. Uruchomienie silnika V8 kosztowało masę pracy 

Firma wynajęta do przewozu dzieci ma siedzibę we Wrocławiu. Stamtąd też wyruszył autobus, który miał przejść kontrolę drogową w Legnicy i następnie zabrać pasażerów. Pojazd musiał więc pokonać ok. 70 kilometrów. Tymczasem z zapisów zawartych na okazanej karcie kierowcy wynikało, że przejechał on zaledwie 13 kilometrów.

fot. poglądowe

Kierowca początkowo przekonywał kontrolerów, że część tej trasy przejechał przedsiębiorca. Następnie miał stanąć przy stacji paliw w okolicy zjazdu do Legnicy z autostrady A4 i przekazać autobus kierowcy. Kontrolowany kierowca, pomimo iż pochodził z Wrocławia, do miejsca odbioru pojazdu miał dojechać z okolic Polkowic, co też zadeklarował inną pracą na karcie kierowcy.

Brzmiało wiarygodnie

Wszystko układałoby się w całość, gdyby nie to, że na karcie kierującego zamiast 13 km zarejestrowane było 18 km. Ta odległość, mając na uwadze przejazd z Wrocławia do miejsca kontroli ITD, odpowiada odcinkowi z parkingu przed Legnicą na A4 do miejsca, w którym przeprowadzono kontrolę.

Zambrowscy policjanci odzyskali skradzione we Włoszech Audi warte fortunę

W trakcie analizy danych zawartych na karcie kierowcy i w pamięci tachografu oraz trasy przejazdu i złożonych wyjaśnień, kierowca przyznał się do tego, iż to on prowadził autobus „na karcie” kierowcy należącej do przedsiębiorcy.

fot. poglądowe

Zrobił to, ponieważ nie chciał zarejestrować na swojej karcie naruszeń, które są nieuniknione w przypadku obsady jednoosobowej autobusu na realizowanej trasie. Kierowca potwierdził przypuszczenia inspektora ITD, że zalogował kartę szefa w tachografie na wskazanym wcześniej parkingu.

Za ujawnione naruszenie przepisów transportowych kierującego autokarem ukarano mandatem. Wobec przewoźnika drogowego toczy się postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary. Inspektorzy zatrzymali także drugą kartę, którą posługiwał się w nieuprawniony sposób skontrolowany kierowca.

Rozbił Jaguara XE tworząc śmiertelny pocisk. Silnik wystrzelił w powietrze i wpadł prosto do czyjegoś mieszkania

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News