Usiadł tyłkiem na telefonie i przypadkowo kupił aktualizację dla swojej Tesli. Gdy zobaczył rachunek prawie zszedł na zawał

Usiadł tyłkiem na telefonie i przypadkowo kupił aktualizację dla swojej Tesli. Gdy zobaczył rachunek prawie zszedł na zawał

Podaj dalej

„Mój telefon był w dżinsach” – mówi zdesperowany właściciel samochodu Tesla Model 3. Facet usiadł na swoim smartfonie i przypadkowo zamówił aktualizację oprogramowania dla swojego samochodu. Teraz desperacko próbuje uzyskać zwrot pieniędzy, ale jak do tej pory, bezskutecznie. 

„Zakupy” przez aplikację Tesla i problemy ze zwrotem

tesla-usiadl-na-telefonie-zakupy

Dr Ali Vaziri twierdzi, że kupił modyfikacje dla ulepszonego autopilota za pomocą… swojego tyłka. Usiadł na telefonie, który przypadkowo zamówił na portalu Tesla dodatkowe oprogramowanie. Kierowca wcześniej połączył swoją kartę kredytową z kontem Tesla w celu uiszczenia miesięcznej opłaty za funkcje łączności premium w samochodzie. 

Był jednak dość zaskoczony, gdy odkrył, że nieumyślnie kupił ulepszonego autopilota. – Mój telefon był w dżinsach – powiedział dla telewizji CNBC. – Potem go wyjąłem, umieściłem na ładowarce w samochodzie i to wszystko. Minutę później dostałem wiadomość. Nigdy wcześniej nie kupowałem niczego za pośrednictwem aplikacji Tesla. 

Vaziri mówi, że po otrzymaniu powiadomienia ze swojego banku, zadzwonił do centrum usług Tesli. Przekierowali go do infolinii obsługi klienta, gdzie zażądał zwrotu pieniędzy. Nie mogli jednak mu pomóc i powiedzieli, aby poprosił o zwrot pieniędzy za pośrednictwem aplikacji Tesla. Dodajmy, że chodzi tu o astronomiczną wręcz sumę 4280 dolarów (16 tys. złotych)!

Właściciel samochodu powiedział obsłudze klienta, że w aplikacji nie ma takiej możliwości. Ostatecznie zdecydował się na wstrzymanie płatności za pośrednictwem swojej firmy obsługującej karty kredytowe. 

Nie pierwsza, nie ostatnia…

To nie pierwsza skarga dotycząca obsługi klienta Tesli i trudności w przetwarzaniu zwrotów. W styczniu inny właściciel elektrycznego samochodu zgłosił obawy dotyczące przypadkowego dokonania zakupu w aplikacji. Elon Musk odpowiedział mu na Twitterze, że problemy ze zwrotem zostaną rozwiązane. 

Najwyraźniej jednak problemy nadal istnieją. We wrześniu właściciel innego Modelu 3 złożył skargę po nieumyślnym zakupie aktualizacji przyspieszenia o wartości 2000 (7550 zł) dolarów, wyrażając zdumienie, że aplikacja nie wymaga hasła do potwierdzenia zakupów. 

Kierowco, nie zmieniłeś jeszcze opon na zimowe? Musisz się pospieszyć, bo inaczej sporo zapłacisz!

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News