To najśmieszniejsza scena w historii Top Gear. Jeremy Clarkson przeszedł samego siebie [WIDEO]

To najśmieszniejsza scena w historii Top Gear. Jeremy Clarkson przeszedł samego siebie [WIDEO]

Podaj dalej

Ta scena jest z jakiegoś powodu jedną z najlepszych w historii całego Top Geara, a może i nawet The Grand Tour. Jeremy Clarkson przeszedł tu samego siebie. Wszystko miało miejsce w Chinach, a beznamiętnie opowiadający prezenter o chińskich podróbkach zrobi wam cały dzień. 

Jeremy-Clarkson-2782231

Jaka jest twoja ulubiona scena w historii Top Gear? Jeremy Clarkson miał mnóstwo wspaniałych momentów, a nie wszystkie są nawet związane z motoryzacją. Coż, właściwie to większość nie jest. Na przykład palenie ogromnego skręta. 

Ta scena z chińskimi podróbkami jest śmieszna sama w sobie, choć jeśli ją komuś opowiecie, prawdopodobnie nie zrozumie o co chodzi. To trzeba po prostu zobaczyć na własne oczy. 

Jeremy Clarkson opowiada w niej o swojej podrobionej marynarce Armani, podrobionej torbie, iPhonie, iPadzie, po czym wybiera się na podrobioną kawę. 

Podróbki to prawdziwa chińska plaga 

Chiny są stolicą dla wszelkiego rodzaju podróbek, od mody, przez technologię, aż po – rzecz jasna – samochody. Jednym z najbardziej niesławnych pojazdów jest Landwind X7, który był budowany w latach 2015-2019. Wyraźnie „zainspirowany” Range Roverem Evoque pierwszej generacji, X7 pokazał, jak trudna jest ochrona swoich projektów w Republice Ludowej. 

Jaguar Land Rover pozwał oczywiście Landwinda w 2015 roku, ale… przegrał. Ostatecznie udało się jednak doprowadzić do zwycięstwa sądowego w 2019 roku, zmuszając do zakończenia produkcji X7. 

Innym kopiującym z Chin jest Suzhou Eagle Carrier, zaprezentowany po raz pierwszy okrągłe 5 lat temu. Ten dziwaczny samochód sportowy ma przód bardzo podobny do Ferrari F12 Berlinetta, ale reszta projektu, w tym jego proporcje, przypominają bardziej Porsche Caymana. Ma nawet bardzo podobny emblemat i tylne światła, takie same jak Cayman. 

KIEROWCO! TO NAJLEPSZY MOMENT NA ZAKUP OPON! SPRAWDŹ PROMOCJE

Chiński pojazd, który ostatnio przyciągnął sporo uwagi, to Beijing BJ80. Ma wygląd prawie identyczny, co obecna G Klasa Mercedesa, ale kosztuje mniej więcej 1/3 ceny oryginalnej gelendy. W poniższym klipie zobaczymy 20 różnych chińskich podróbek. To pokazuje tylko, że żaden zewnętrzny projekt samochodu nie jest bezpieczny w Chinach.

Chińczycy kopiują wszystko jak leci. Oto najbardziej bezczelne podróbki samochodów z Republiki Ludowej

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News