Szeryf w Oplu wyhamował ciężarówkę na S5. Szkoda, że zapomniał o jednej bardzo ważnej rzeczy

Szeryf w Oplu wyhamował ciężarówkę na S5. Szkoda, że zapomniał o jednej bardzo ważnej rzeczy

Podaj dalej

Na polskich drogach codziennie przybywa kolejnych samozwańczych strażników pokoju. Tym razem szeryf w Oplu postanowił wyhamować ciężarówkę na drodze szybkiego ruchu tuż przed Wrocławiem. Geniusz zapomniał o jednej bardzo ważnej rzeczy. 

szeryf-w-oplu

Agresja i chamstwo

Przypadki agresji i drogowego chamstwa nikogo dziś już nie dziwią. Na poniższym nagraniu obserwujemy jak kierowca Opla Insigni wyhamował do zera jadącą prawidłowo, prawym pasem, ciężarówkę. 

Gdy zatrzymał swój samochód, wyskoczył z niego jak poparzony i momentalnie ruszył w kierunku kierowcy ciężarówki. Niestety nie słyszymy, co wypowiadał pod nosem, jednak możemy domyślać się, że nie były to serdeczne pozdrowienia. 

Nawet Opel miał go dość

szeryf w oplu

Gdyby nasz dzisiejszy szeryf nie był tak zaaferowany obrażaniem kierowcy ciężarówki, zapewne zauważyłby, że jego Opel nie zatrzymał się w miejscu. Insignia zaczęła toczyć się w dół, co mogło skończyć się katastrofą. Szeryf w tym momencie nie był jednak już zainteresowany swoim samochodem. 

Miał ogromne szczęście, bowiem nagrywający całe zdarzenie zauważył, że nie zaciągnął hamulca ręcznego. Momentalnie zaczął trąbić, na co szybko zareagował spłoszony szeryf. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że samochód zaczął toczyć się wzdłuż drogi szybkiego ruchu, w kierunku szybkiego lewego pasa. Nie chcemy myśleć, co by się wydarzyło, gdyby nie ostrzeżenia od kierowcy z wideorejestratorem.

Szeryf nie odebrał nauki

Gdy szeryf dobiegł do swojego samochodu, wcale nie wydawał się być poruszony całym zajściem. Spokojnie odprowadził Opla na pobocze i sprawiał wrażenie, jakby chciał wrócić wyjaśnić sprawy z kierowcą ciężarówki. Niestety, nie odebrał lekcji, jaką życie przygotowało dla niego chwilę wcześniej. 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News